Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

Gwiazdki,sukienka i .....szefowa-:)

Na początek należy Wam się małe wyjaśnienie. 
Zmieniłam nazwę bloga,tak na szybko,odruchowo zdecydowałam się zrobić to w ostatnim wpisie.
Tak w zasadzie to rzutem na taśmę to uczyniłam.
Nie była to bynajmniej decyzja nieprzemyślana oj nie. 
Już dawno chciałam to zrobić ale jakoś tak....
A teraz bardzo się cieszę.Nowa nazwa bardziej pasuje do tego co też tu wyczyniam i wyczyniać zamierzam.
A szydełko zostaje ,w końcu to moja pierwsza miłość.
A innych rzeczy pojawiać się będzie dużo bo też dużo jeszcze chciałabym się nauczyć -:))))

***
Ania ze Szkoły szydełkowania opracowała schematy pięknych śnieżynek,podczas Śnieżnego tygodnia na jej blogu
Z wielką radością machałam szydełkiem robiąc kolejne gwiazdki.Każda piękna ,niepowtarzalna.....
Na razie pokażę Wam pięć gwiazdek ,które powstały wg instrukcji Ani.
Mam nadzieję ,że jeszcze parę uda mi się zrobić bo Ania zamieszcza schematy kolejnych na swoim profilu na FB i tak powstaje jedyny niepowtarzalny kalendarz adwentowy.


A tak wyglądają  wyrazista,delikatna,z niespodzianką,najpiękniejsza i paradoksalna


***

Chciałam tez pokazać Wam fioletową sukienkę.Aniu to jeszcze nie ta na którą tak czekasz ,ta pojawi się niedługo-:))
Sukienkę zrobiłam już jakiś czas temu.Swoje odleżała w szafie.W tym roku trochę ją skróciłam i dorobiłam rękawy.
Jest bardzo wygodna i ciepła.
Zrobiona na szydełku podwójnymi słupkami  z akrylu ,Himalaya Mercan Batik ale bardzo miła w dotyku.Zupełnie nie przypomina akrylu ,który znamy.Niestety nie pamiętam ile jej zużyłam.
a po jakiego grzyba ten grzyb to już zupełnie nie wiem-:)))))





I na koniec chciałam Wam pokazać "Fabrykę  Gwiazdek" i szefową owej w roli głównej-:)))))))))))))


produkcja w toku

Pozdrawiam,złapcie trochę oddech i czasu tylko dla siebie w tych przedświątecznych dniach-:)))

środa, 4 grudnia 2013

Biało i czarno

Na początku muszę Was ostrzec ,że wpis ten jest okraszony dużą ilością pięknych zdjęć,wybaczcie ale nigdy jeszcze nie miałam tak pięknych fotek więc same rozumiecie.........nie regulujcie monitorów-:)))))
 ***

Kolorów ciąg dalszy....
Chociaż biały,czarny to smutasy ....

***


Biało...biało....bardzo biało.....było....będzie
Gwiazdki,śnieżynki ....jedyne małe formy ,które lubię robić.W tym roku zrobiłam już ok.60sztuk.Dzieci tak się zachwyciły ,że nie mogłam im odmówić .

I tak śnieżynki wyszły...w formie podarków....do szkoły i przedszkola-:)))))
Ale nie ma tego złego ,jak wyszły tak przyszły  zamówienia i to cieszy mnie najbardziej.





 
A dodatkowo Ania zaproponowała na swoim blogu super zabawę pt.Śnieżny tydzień.
 Przez cały tydzień (od 2 do 6 grudnia) Ania rozpracowuje na czynniki pierwsze schematy śnieżynek i dodatkowo wspiera nas słowem i zdjęciami kolejnych rzędów ,etapów.
Zabawa super,z niecierpliwością czekam na kolejne dni.


***

Czarno....nie moje czarno.....ale warte pokazania....

I w tym momencie musimy trochę cofnąć się ,do początków mojej fascynacji szydełkiem.

Otóż moja babcia szydełkowała piękne kołnierzyki,serwetki,obrusy i firany.Nie korzystała z żadnych wzorów,schematów(prawdopodobnie ich wtedy nawet nie było). Wzór rysowała sobie na kartce lub wymyślała w trakcie roboty

Firany były piękne i przede wszystkim duże.A dla mnie małego dziecka wręcz ogromne!!!
Do dzisiaj pamiętam jak je  babcia prała i krochmaliła.Na poddaszu starego domu była komórka ,w której stała rama z drewna z ponabijanymi gwozdziami (po śląsku nazywa  szpanong).
I na te gwozdki babcia naciągała każdą firanę ,cierpliwie krateczka po krateczce.
Dopiero po latach wiem jak duży był to wysiłek.


A po babci talent do szydełkowania odziedziczyła jej córka a moja ciocia.Pamiętam ciocię dłubiącą serwetki ,poduszki(pamiętacie kolorowe poduszki robione z wełny na szydełkowej kratce?).
A gdy ja zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem namówiłam ciocię do robienia ubrań a nie tylko serwetek.
Doszła do takiej wprawy ,że potrafi odtworzyć dany wzór bez schematu ,tylko na podstawie zdjęcia.
I właśnie ta czarna sukienka jest jej dziełem.Została zrobiona na prośbę córki cioci a prywatnie, jak się już pewnie domyślacie mojej kuzynki,prawie siostry Eli.

I tak to historia szydełkowa mojej rodziny.
A my jako piękne,skromne-:)))) i utalentowane dziewczyny postanowiłyśmy trochę poszaleć , połączyć swoje pasje i chwalić się wam co też z tego nam wychodzi!
I wygląda na to ,że nie tylko skleroza to moja siostra ale i skromność też-:)

I na koniec chciałam Wam powiedzieć,że kupiłam  nową Burdę-druty i oczka.
Burda jak to Burda szału nie ma ale kilka perełek się znajdzie.a na stronie 20 znajdziecie sukienkę ,którą właśnie robię,a nawet mam zamiar skończyć i w przyszłym tygodniu Wam pokazać.
Schemat znalazłam na tej stronie (pierwsza z góry)
A teraz mogę sobie jeszcze poczytać jak ją robić.Bo jak zwykle robię po swojemu ,ale tym razem okazuje się ,że aż tak bardzo nie poszalałam-:)

I tak kręci się przed świąteczna machina.A ja spokojnie sobie sprzątam,myję milion okien,dziergam gwiazdki,sukienkę ,biegam do pracy,szkoły ,przedszkola,na treningi,zdjęcia itd. itp. ........czyli norma. I paradoksalnie im więcej mam obowiązków tym lepiej sobie radzę!Czasami sobie tylko myślę"żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce"
Zakręcone życie matki-polki ale kocham to moje szaleństwo-:))))

Ps.jak to napisałam to przestałam się dziwić ,że ciągle w aucie mi kontrolka z paliwa świeci-:))))

Ps.1 Postanowiłam zmienić nazwę bloga , od dzisiaj nazywa się
                             
                                          "nie samym szydełkiem..."


Pozdrawiam ,słońca życzę-:)))