...wróciłam...
Mam nadzieje ,że od teraz będą w miarę regularne wpisy.Wprawdzie mam jeszcze zakaz na jakiekolwiek "robótkowanie" ale.....
Odzyskałam jako tako sprawność w rękach więc siedzieć bezczynnie nie zamierzam.Chociaż przerwa dobrze mi zrobiła,naczytałam się za wszystkie czasy i ciągle mi mało.A czytać od dawna bardzo lubię tylko doba za krótka....
I wybaczcie ale muszę to napisać-- bardzo ,bardzo dziękuję Pani W. że pomogła mi i w porę przesłała do Pana J...
***
Ktoś pamięta jeszcze "zaczątek" torebki z poprzedniego wpisu????
Niestety brakło mi nitki ,czekam na dostawę a torebka w stanie zezwłoka leży i czeka
Tak wygląda wzorek gwiazdkowy po lewej stronie.I zastanawiam się czy nie zostawić go jako prawa strona torebki .
a tutaj widać,że torebka będzie miała wkładkę ,i to nie byle jaką ! 2 metry cudownie cieniutkiej wykładziny zakupionej w bardzo popularnym markecie budowlanym już czeka-:))))
Oto ona!
***
Na swoją kolej czekają też dwa kawałki cudownej materii-:)
Obydwa zostaną przemienione w sukienki.
Ta cudownie miękka,przyjemna w dotyku dzianinka dla mnie -:) mam nadzieje ,że już dzisiaj przeistoczy się w udany ''uszytek ''
A ten zachęcający dres pewną "rudą" istotę będzie po plecach grzał-:))))
***
A na koniec powiem Wam ,że dałam się wrobić!
Ale w całkiem przyjemny sposób.Mowa oczywiście o kolejnym szaleństwie na Rogu Renifera.
Jak na razie to próbuję opanować nitki.A wrabianie ,swierdziłam, to nic innego jak ciągłe plątanie-:)))))
Wybrałam taki wzorek i kolory włóczek .
Na razie mam tyle,powoli do przodu
Nie wszystkie oczka są ładne i równe.Chociaż po "wyciągnięciu" w dół dosyć ładnie się układają.Może nie będzie tak zle-:))))
***
Na koniec chcę Was zaprosić na FB ,tam "nie samym szydełkiem...." można polubić-:)
Pozdrawiam,miłego spokojnego weekendu życzę-:)))))
Buziaki pa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 stycznia 2014
wtorek, 17 grudnia 2013
TA sukienka!
W końcu jest dawno temu zapowiedziana sukienka
Dzisiaj będzie miała premierę na szkolnej wigilijce-:)
Jestem bardzo z niej zadowolona,wprawdzie miała być lekko luzna,swobodnie opadająca a wyszło jak zawsze-:))))) ale i tak jest super!
Wzorowałam się na tym cudzie
i jeszcze zbliżenie na wzór
zużyłam 10,5 motka Camilli 6/4 szydełko 2,5mm
###
Dzisiaj dotarł do mnie prezencik od Mikołaja-Oli
Śliczne cudeńka!!! bransoletka w kolorach tęczy ozdobi moją łapkę a szydełkowe gwiazdki i czekoladowy mikołaj mój dom.
Hmmmm właśnie dziecko przyniosło mi papierek po mikołaju,podobno bardzo smaczny był.......-:)))
Olu bardzo Ci dziękuje za miłą mikołajową zabawę.
###
W kwestii ozdób świątecznych.....
W tym roku postanowiłam spróbować czegoś nowego i padło na takie bombki.
Czyli klej wikol,oliwka,nici i balon....
zabawa super choć nie wszystkie wyszły.Jeśli chcecie spróbować a generalne porządki macie już za sobą to nie radzę zbytnio.....uciaprane wszystko....
###
I na koniec mała zajawka sesji,która miała miejsce niedawno
Uwierzcie łatwo nie było...
Dziecko mniejsze jak rasowa modelka a starsze ....no jest już starsze i to nie jego bajka ale dla mamusi się postarał-:)))
Więcej zdjęć na blogu Eli
Ciasteczka naprawdę bardzo pyszne, przepis na tym blogu.
Dużo fajnych przepisów można tam znalezć, nie tylko na ciasteczka....
###
aaaa i zapomniałabym.....zostałam właścicielką takich cudeniek,kolorowe,lekkie po prostu fajne.I kto by pomyślał,że Tchibo to tylko kawa.....
Pozdrawiam,spokojnego przedświątecznego tygodnia-:)))
Dzisiaj będzie miała premierę na szkolnej wigilijce-:)
Jestem bardzo z niej zadowolona,wprawdzie miała być lekko luzna,swobodnie opadająca a wyszło jak zawsze-:))))) ale i tak jest super!
Wzorowałam się na tym cudzie
i jeszcze zbliżenie na wzór
zużyłam 10,5 motka Camilli 6/4 szydełko 2,5mm
###
Dzisiaj dotarł do mnie prezencik od Mikołaja-Oli
| zdjęcie pochodzi z bloga Oli |
Śliczne cudeńka!!! bransoletka w kolorach tęczy ozdobi moją łapkę a szydełkowe gwiazdki i czekoladowy mikołaj mój dom.
Hmmmm właśnie dziecko przyniosło mi papierek po mikołaju,podobno bardzo smaczny był.......-:)))
Olu bardzo Ci dziękuje za miłą mikołajową zabawę.
###
W kwestii ozdób świątecznych.....
W tym roku postanowiłam spróbować czegoś nowego i padło na takie bombki.
Czyli klej wikol,oliwka,nici i balon....
zabawa super choć nie wszystkie wyszły.Jeśli chcecie spróbować a generalne porządki macie już za sobą to nie radzę zbytnio.....uciaprane wszystko....
###
I na koniec mała zajawka sesji,która miała miejsce niedawno
Uwierzcie łatwo nie było...
Dziecko mniejsze jak rasowa modelka a starsze ....no jest już starsze i to nie jego bajka ale dla mamusi się postarał-:)))
Więcej zdjęć na blogu Eli
![]() |
| mniam mniam ale pyszne ciasteczka ciociu upiekłaś |
![]() |
| mamo obiecuje, to już ostatnie zdjęcie z głupią minką! |
Dużo fajnych przepisów można tam znalezć, nie tylko na ciasteczka....
###
aaaa i zapomniałabym.....zostałam właścicielką takich cudeniek,kolorowe,lekkie po prostu fajne.I kto by pomyślał,że Tchibo to tylko kawa.....
![]() |
| zdjęcie ze strony Tchibo |
czwartek, 12 grudnia 2013
Gwiazdki,sukienka i .....szefowa-:)
Na początek należy Wam się małe wyjaśnienie.
Zmieniłam nazwę bloga,tak na szybko,odruchowo zdecydowałam się zrobić to w ostatnim wpisie.
Tak w zasadzie to rzutem na taśmę to uczyniłam.
Nie była to bynajmniej decyzja nieprzemyślana oj nie.
Już dawno chciałam to zrobić ale jakoś tak....
A teraz bardzo się cieszę.Nowa nazwa bardziej pasuje do tego co też tu wyczyniam i wyczyniać zamierzam.
A szydełko zostaje ,w końcu to moja pierwsza miłość.
A innych rzeczy pojawiać się będzie dużo bo też dużo jeszcze chciałabym się nauczyć -:))))
***
Ania ze Szkoły szydełkowania opracowała schematy pięknych śnieżynek,podczas Śnieżnego tygodnia na jej blogu
Z wielką radością machałam szydełkiem robiąc kolejne gwiazdki.Każda piękna ,niepowtarzalna.....
Na razie pokażę Wam pięć gwiazdek ,które powstały wg instrukcji Ani.
Mam nadzieję ,że jeszcze parę uda mi się zrobić bo Ania zamieszcza schematy kolejnych na swoim profilu na FB i tak powstaje jedyny niepowtarzalny kalendarz adwentowy.
A tak wyglądają wyrazista,delikatna,z niespodzianką,najpiękniejsza i paradoksalna
***
Chciałam tez pokazać Wam fioletową sukienkę.Aniu to jeszcze nie ta na którą tak czekasz ,ta pojawi się niedługo-:))
Sukienkę zrobiłam już jakiś czas temu.Swoje odleżała w szafie.W tym roku trochę ją skróciłam i dorobiłam rękawy.
Jest bardzo wygodna i ciepła.
Zrobiona na szydełku podwójnymi słupkami z akrylu ,Himalaya Mercan Batik ale bardzo miła w dotyku.Zupełnie nie przypomina akrylu ,który znamy.Niestety nie pamiętam ile jej zużyłam.
I na koniec chciałam Wam pokazać "Fabrykę Gwiazdek" i szefową owej w roli głównej-:)))))))))))))
Pozdrawiam,złapcie trochę oddech i czasu tylko dla siebie w tych przedświątecznych dniach-:)))
Zmieniłam nazwę bloga,tak na szybko,odruchowo zdecydowałam się zrobić to w ostatnim wpisie.
Tak w zasadzie to rzutem na taśmę to uczyniłam.
Nie była to bynajmniej decyzja nieprzemyślana oj nie.
Już dawno chciałam to zrobić ale jakoś tak....
A teraz bardzo się cieszę.Nowa nazwa bardziej pasuje do tego co też tu wyczyniam i wyczyniać zamierzam.
A szydełko zostaje ,w końcu to moja pierwsza miłość.
A innych rzeczy pojawiać się będzie dużo bo też dużo jeszcze chciałabym się nauczyć -:))))
***
Ania ze Szkoły szydełkowania opracowała schematy pięknych śnieżynek,podczas Śnieżnego tygodnia na jej blogu
Z wielką radością machałam szydełkiem robiąc kolejne gwiazdki.Każda piękna ,niepowtarzalna.....
Na razie pokażę Wam pięć gwiazdek ,które powstały wg instrukcji Ani.
Mam nadzieję ,że jeszcze parę uda mi się zrobić bo Ania zamieszcza schematy kolejnych na swoim profilu na FB i tak powstaje jedyny niepowtarzalny kalendarz adwentowy.
A tak wyglądają wyrazista,delikatna,z niespodzianką,najpiękniejsza i paradoksalna
***
Chciałam tez pokazać Wam fioletową sukienkę.Aniu to jeszcze nie ta na którą tak czekasz ,ta pojawi się niedługo-:))
Sukienkę zrobiłam już jakiś czas temu.Swoje odleżała w szafie.W tym roku trochę ją skróciłam i dorobiłam rękawy.
Jest bardzo wygodna i ciepła.
Zrobiona na szydełku podwójnymi słupkami z akrylu ,Himalaya Mercan Batik ale bardzo miła w dotyku.Zupełnie nie przypomina akrylu ,który znamy.Niestety nie pamiętam ile jej zużyłam.
![]() |
| a po jakiego grzyba ten grzyb to już zupełnie nie wiem-:))))) |
I na koniec chciałam Wam pokazać "Fabrykę Gwiazdek" i szefową owej w roli głównej-:)))))))))))))
![]() |
| produkcja w toku |
Pozdrawiam,złapcie trochę oddech i czasu tylko dla siebie w tych przedświątecznych dniach-:)))
Etykiety:
akryl,
gwiazdki,
Himalaya Mercan Batic,
sukienka,
szydełko
środa, 4 grudnia 2013
Biało i czarno
Na początku muszę Was ostrzec
,że wpis ten jest okraszony dużą ilością pięknych zdjęć,wybaczcie ale
nigdy jeszcze nie miałam tak pięknych fotek więc same
rozumiecie.........nie regulujcie monitorów-:)))))
***
Kolorów ciąg dalszy....
Chociaż biały,czarny to smutasy ....
***
Biało...biało....bardzo biało.....było....będzie
Gwiazdki,śnieżynki ....jedyne małe formy ,które lubię robić.W tym roku zrobiłam już ok.60sztuk.Dzieci tak się zachwyciły ,że nie mogłam im odmówić .
I tak śnieżynki wyszły...w formie podarków....do szkoły i przedszkola-:)))))
Ale nie ma tego złego ,jak wyszły tak przyszły zamówienia i to cieszy mnie najbardziej.
A dodatkowo Ania zaproponowała na swoim blogu super zabawę pt.Śnieżny tydzień.
Przez cały tydzień (od 2 do 6 grudnia) Ania rozpracowuje na czynniki pierwsze schematy śnieżynek i dodatkowo wspiera nas słowem i zdjęciami kolejnych rzędów ,etapów.
Zabawa super,z niecierpliwością czekam na kolejne dni.
***
Czarno....nie moje czarno.....ale warte pokazania....
I w tym momencie musimy trochę cofnąć się ,do początków mojej fascynacji szydełkiem.
Otóż moja babcia szydełkowała piękne kołnierzyki,serwetki,obrusy i firany.Nie korzystała z żadnych wzorów,schematów(prawdopodobnie ich wtedy nawet nie było). Wzór rysowała sobie na kartce lub wymyślała w trakcie roboty
Firany były piękne i przede wszystkim duże.A dla mnie małego dziecka wręcz ogromne!!!
Do dzisiaj pamiętam jak je babcia prała i krochmaliła.Na poddaszu starego domu była komórka ,w której stała rama z drewna z ponabijanymi gwozdziami (po śląsku nazywa szpanong).
I na te gwozdki babcia naciągała każdą firanę ,cierpliwie krateczka po krateczce.
Dopiero po latach wiem jak duży był to wysiłek.
A po babci talent do szydełkowania odziedziczyła jej córka a moja ciocia.Pamiętam ciocię dłubiącą serwetki ,poduszki(pamiętacie kolorowe poduszki robione z wełny na szydełkowej kratce?).
A gdy ja zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem namówiłam ciocię do robienia ubrań a nie tylko serwetek.
Doszła do takiej wprawy ,że potrafi odtworzyć dany wzór bez schematu ,tylko na podstawie zdjęcia.
I właśnie ta czarna sukienka jest jej dziełem.Została zrobiona na prośbę córki cioci a prywatnie, jak się już pewnie domyślacie mojej kuzynki,prawie siostry Eli.
I tak to historia szydełkowa mojej rodziny.
A my jako piękne,skromne-:)))) i utalentowane dziewczyny postanowiłyśmy trochę poszaleć , połączyć swoje pasje i chwalić się wam co też z tego nam wychodzi!
I wygląda na to ,że nie tylko skleroza to moja siostra ale i skromność też-:)
I na koniec chciałam Wam powiedzieć,że kupiłam nową Burdę-druty i oczka.
Burda jak to Burda szału nie ma ale kilka perełek się znajdzie.a na stronie 20 znajdziecie sukienkę ,którą właśnie robię,a nawet mam zamiar skończyć i w przyszłym tygodniu Wam pokazać.
Schemat znalazłam na tej stronie (pierwsza z góry)
A teraz mogę sobie jeszcze poczytać jak ją robić.Bo jak zwykle robię po swojemu ,ale tym razem okazuje się ,że aż tak bardzo nie poszalałam-:)
I tak kręci się przed świąteczna machina.A ja spokojnie sobie sprzątam,myję milion okien,dziergam gwiazdki,sukienkę ,biegam do pracy,szkoły ,przedszkola,na treningi,zdjęcia itd. itp. ........czyli norma. I paradoksalnie im więcej mam obowiązków tym lepiej sobie radzę!Czasami sobie tylko myślę"żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce"
Zakręcone życie matki-polki ale kocham to moje szaleństwo-:))))
Ps.jak to napisałam to przestałam się dziwić ,że ciągle w aucie mi kontrolka z paliwa świeci-:))))
Ps.1 Postanowiłam zmienić nazwę bloga , od dzisiaj nazywa się
"nie samym szydełkiem..."
Pozdrawiam ,słońca życzę-:)))
***
Kolorów ciąg dalszy....
Chociaż biały,czarny to smutasy ....
***
Biało...biało....bardzo biało.....było....będzie
Gwiazdki,śnieżynki ....jedyne małe formy ,które lubię robić.W tym roku zrobiłam już ok.60sztuk.Dzieci tak się zachwyciły ,że nie mogłam im odmówić .
I tak śnieżynki wyszły...w formie podarków....do szkoły i przedszkola-:)))))
Ale nie ma tego złego ,jak wyszły tak przyszły zamówienia i to cieszy mnie najbardziej.
A dodatkowo Ania zaproponowała na swoim blogu super zabawę pt.Śnieżny tydzień.
Przez cały tydzień (od 2 do 6 grudnia) Ania rozpracowuje na czynniki pierwsze schematy śnieżynek i dodatkowo wspiera nas słowem i zdjęciami kolejnych rzędów ,etapów.
Zabawa super,z niecierpliwością czekam na kolejne dni.
***
Czarno....nie moje czarno.....ale warte pokazania....
I w tym momencie musimy trochę cofnąć się ,do początków mojej fascynacji szydełkiem.
Otóż moja babcia szydełkowała piękne kołnierzyki,serwetki,obrusy i firany.Nie korzystała z żadnych wzorów,schematów(prawdopodobnie ich wtedy nawet nie było). Wzór rysowała sobie na kartce lub wymyślała w trakcie roboty
Firany były piękne i przede wszystkim duże.A dla mnie małego dziecka wręcz ogromne!!!
Do dzisiaj pamiętam jak je babcia prała i krochmaliła.Na poddaszu starego domu była komórka ,w której stała rama z drewna z ponabijanymi gwozdziami (po śląsku nazywa szpanong).
I na te gwozdki babcia naciągała każdą firanę ,cierpliwie krateczka po krateczce.
Dopiero po latach wiem jak duży był to wysiłek.
A po babci talent do szydełkowania odziedziczyła jej córka a moja ciocia.Pamiętam ciocię dłubiącą serwetki ,poduszki(pamiętacie kolorowe poduszki robione z wełny na szydełkowej kratce?).
A gdy ja zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem namówiłam ciocię do robienia ubrań a nie tylko serwetek.
Doszła do takiej wprawy ,że potrafi odtworzyć dany wzór bez schematu ,tylko na podstawie zdjęcia.
I właśnie ta czarna sukienka jest jej dziełem.Została zrobiona na prośbę córki cioci a prywatnie, jak się już pewnie domyślacie mojej kuzynki,prawie siostry Eli.
I tak to historia szydełkowa mojej rodziny.
A my jako piękne,skromne-:)))) i utalentowane dziewczyny postanowiłyśmy trochę poszaleć , połączyć swoje pasje i chwalić się wam co też z tego nam wychodzi!
I wygląda na to ,że nie tylko skleroza to moja siostra ale i skromność też-:)
I na koniec chciałam Wam powiedzieć,że kupiłam nową Burdę-druty i oczka.
Burda jak to Burda szału nie ma ale kilka perełek się znajdzie.a na stronie 20 znajdziecie sukienkę ,którą właśnie robię,a nawet mam zamiar skończyć i w przyszłym tygodniu Wam pokazać.
Schemat znalazłam na tej stronie (pierwsza z góry)
A teraz mogę sobie jeszcze poczytać jak ją robić.Bo jak zwykle robię po swojemu ,ale tym razem okazuje się ,że aż tak bardzo nie poszalałam-:)
I tak kręci się przed świąteczna machina.A ja spokojnie sobie sprzątam,myję milion okien,dziergam gwiazdki,sukienkę ,biegam do pracy,szkoły ,przedszkola,na treningi,zdjęcia itd. itp. ........czyli norma. I paradoksalnie im więcej mam obowiązków tym lepiej sobie radzę!Czasami sobie tylko myślę"żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce"
Zakręcone życie matki-polki ale kocham to moje szaleństwo-:))))
Ps.jak to napisałam to przestałam się dziwić ,że ciągle w aucie mi kontrolka z paliwa świeci-:))))
Ps.1 Postanowiłam zmienić nazwę bloga , od dzisiaj nazywa się
"nie samym szydełkiem..."
Pozdrawiam ,słońca życzę-:)))
wtorek, 8 października 2013
Modelka w .....
Właśnie otrzymałam zdjęcie Hani w sukience
Ślicznie wygląda,tak naprawdę cały urok dzięki modelce-:))))
Zwróćcie uwagę na buty Hani , świetne nie?
Zdjęcia wyszły spod bystrego oka .....aparatu Elżbiety.
A na Rogu Renifera ruszyło razem-robienie ananasowej chusty.Z niecierpliwością dziergam zamówienia mitenkowo-kominowe bo ta chusta już mi się marzy.
Ale tak łatwo nie będzie .Pamiętacie,parę postów temu pisałam ,że nie mogę się zdecydować z czego dziergać tę chustę? że mam do wyboru wełnę estońską -tęczowa i niebieską melanżową ?
No więc .... dzisiaj strzeliłam sobie w kolano bo zamawiając druty zamówiłam też kolejne ....dwie wełenki idealnie nadające się na chustę-:))))
Ale wiecie jak to jest ,tak głupio kupić tylko druty i nic więcej,trzeba było coś dorzucić ,tak za jedną przesyłką.Rozumiecie mnie ,prawda-:))))))
Pozdrawiam,słonecznego spokojnego tygodnia-:)
Ślicznie wygląda,tak naprawdę cały urok dzięki modelce-:))))
Zwróćcie uwagę na buty Hani , świetne nie?
Zdjęcia wyszły spod bystrego oka .....aparatu Elżbiety.
A na Rogu Renifera ruszyło razem-robienie ananasowej chusty.Z niecierpliwością dziergam zamówienia mitenkowo-kominowe bo ta chusta już mi się marzy.
Ale tak łatwo nie będzie .Pamiętacie,parę postów temu pisałam ,że nie mogę się zdecydować z czego dziergać tę chustę? że mam do wyboru wełnę estońską -tęczowa i niebieską melanżową ?
No więc .... dzisiaj strzeliłam sobie w kolano bo zamawiając druty zamówiłam też kolejne ....dwie wełenki idealnie nadające się na chustę-:))))
Ale wiecie jak to jest ,tak głupio kupić tylko druty i nic więcej,trzeba było coś dorzucić ,tak za jedną przesyłką.Rozumiecie mnie ,prawda-:))))))
Pozdrawiam,słonecznego spokojnego tygodnia-:)
Etykiety:
chusta,
razem-robienie,
sukienka,
wełna
niedziela, 29 września 2013
Dla Hani-:)
Pisałam ostatnio ,że robię coś nowego ale też coś co już robiłam....
Teraz mogę już ujawnić
Zostałam poproszona o zrobienie sukienki do chrztu dla małej kobietki.
Oto Hanka
Zdjęcie autorstwa Eli zapraszam na bloga tej zdolnej kobiety tam znajdziecie więcej zdjęć ślicznej Hanki-:))))) i nie tylko....
Jak dla mnie duże wyzwanie.
Sukienki już wprawdzie dziergałam ale gabarytowo obszerniejsze-:)))
Wahałam się czy przyjąć takie zamówienie ale w końcu zwyciężyła chęć zmierzenia się z wyzwaniem.
I tak oto powstała sukieniusia i czapeczka
Użyłam nitki Garden,szydełka Tulip 1,75 i ozdobnych koralików, uszyłam też haleczkę z tiulu i przymocowałam w paru miejscach do sukienki.Wzorek najprostszy z możliwych czyli pojedyncze słupki na karczek ,rękawki i czapeczkę a na dół sukieneczki łuczki z 3,4,5,i 6 oczek łańcuszka.Dół wykończyłam muszelkami z 6 oczek łańcuszka a w co drugi rząd muszelek wplotłam w nie koraliki.
Z jednej strony ramionka zrobiłam pęknięcie zapinane na ozdobne guziczki.Całość ozdobiłam kwiatkami ,koralikami i wstążeczką.
A jak wyszła? oceńcie sami.
mama Hani ,Michasia obiecała mi zdjęcia z chrztu,więc niebawem sukieneczka na modelce-:)
W tym miejscu chciałam też pozdrowić Michasię ,bardzo ciesze się ,ze Cię poznałam.
Pozdrawiam i miłego,oby jeszcze ciepłego tygodnia wszystkim życzę-:))))))
Teraz mogę już ujawnić
Zostałam poproszona o zrobienie sukienki do chrztu dla małej kobietki.
Oto Hanka
Jak dla mnie duże wyzwanie.
Sukienki już wprawdzie dziergałam ale gabarytowo obszerniejsze-:)))
Wahałam się czy przyjąć takie zamówienie ale w końcu zwyciężyła chęć zmierzenia się z wyzwaniem.
I tak oto powstała sukieniusia i czapeczka
Użyłam nitki Garden,szydełka Tulip 1,75 i ozdobnych koralików, uszyłam też haleczkę z tiulu i przymocowałam w paru miejscach do sukienki.Wzorek najprostszy z możliwych czyli pojedyncze słupki na karczek ,rękawki i czapeczkę a na dół sukieneczki łuczki z 3,4,5,i 6 oczek łańcuszka.Dół wykończyłam muszelkami z 6 oczek łańcuszka a w co drugi rząd muszelek wplotłam w nie koraliki.
Z jednej strony ramionka zrobiłam pęknięcie zapinane na ozdobne guziczki.Całość ozdobiłam kwiatkami ,koralikami i wstążeczką.
A jak wyszła? oceńcie sami.
W tym miejscu chciałam też pozdrowić Michasię ,bardzo ciesze się ,ze Cię poznałam.
Pozdrawiam i miłego,oby jeszcze ciepłego tygodnia wszystkim życzę-:))))))
niedziela, 15 września 2013
Mam dres!
A właściwie sukienkę z materiału dresowego.
Grubego,mięsistego,mięciutkiego,milusiego,takiego super!
Wcale nie miałam jej w planach .Poszłam do pasmanterii kupić guziki a wyszłam z materiałem.Czy któreś z Was też się to zdarzyło????
Sklep ,w którym kupuję jest dwupoziomowy-na górze pasmanteria,firanki a na dole tkaniny.
Gdy tylko weszłam pani sprzedająca zaraz do mnie podeszła i rzuciła z szerokim uśmiechem-mamy dostawę dresówki ale takiej konkretnej-:))))))
Taaa i już mnie miała!
Zaraz w głowie ulągł mi się pomysł na sukienkę,mięciutką ,cieplutką
Cóż miałam robić wszak moja silna wola słabą jest.
Ale guziki też kupiłam,żeby nie było!
I tak 13 w piątek!!!! zabrałam się za szycie.Dzień jak co dzień a poza tym ta 13 to do tej pory łaskawa dla mnie była więc nie ma marudzić.Jak materiał kupiony to musi być uszyte "na wczoraj"
Skorzystałam z wykroju z którego szyłam tę sukienkę ,zmniejszyłam tylko dekolt z przodu i tyłu (by był łódkowaty) i przedłużyłam rękaw.Dodałam tez po parę centymetrów(ok.2cm) po bokach,chciałam by wyszła luzna .
Od siebie dodałam małe kieszenie.
Taśma ozdobna ,której użyłam do ozdoby kieszeni,rękawów i szwu ramienia to tasiemka skajowa z ponabijanymi drobnymi nitami.
Obyło się bez komplikacji jak to 13 w piątek-:)
A tak sie prezentuje
Jest to kolejna rzecz,z której jestem bardzo zadowolona.Jest dokładnie taka jak miała być czyli cieplutka ,taka otulająca ,w sam raz na nadchodzące dni.
Pozdrawiam i słońca życzę w nadchodzącym tygodniu -:)
Grubego,mięsistego,mięciutkiego,milusiego,takiego super!
Wcale nie miałam jej w planach .Poszłam do pasmanterii kupić guziki a wyszłam z materiałem.Czy któreś z Was też się to zdarzyło????
Sklep ,w którym kupuję jest dwupoziomowy-na górze pasmanteria,firanki a na dole tkaniny.
Gdy tylko weszłam pani sprzedająca zaraz do mnie podeszła i rzuciła z szerokim uśmiechem-mamy dostawę dresówki ale takiej konkretnej-:))))))
Taaa i już mnie miała!
Zaraz w głowie ulągł mi się pomysł na sukienkę,mięciutką ,cieplutką
Cóż miałam robić wszak moja silna wola słabą jest.
Ale guziki też kupiłam,żeby nie było!
I tak 13 w piątek!!!! zabrałam się za szycie.Dzień jak co dzień a poza tym ta 13 to do tej pory łaskawa dla mnie była więc nie ma marudzić.Jak materiał kupiony to musi być uszyte "na wczoraj"
Skorzystałam z wykroju z którego szyłam tę sukienkę ,zmniejszyłam tylko dekolt z przodu i tyłu (by był łódkowaty) i przedłużyłam rękaw.Dodałam tez po parę centymetrów(ok.2cm) po bokach,chciałam by wyszła luzna .
Od siebie dodałam małe kieszenie.
Taśma ozdobna ,której użyłam do ozdoby kieszeni,rękawów i szwu ramienia to tasiemka skajowa z ponabijanymi drobnymi nitami.
Obyło się bez komplikacji jak to 13 w piątek-:)
A tak sie prezentuje
| jak miło przysiąść na progu swojego domu-:))) |
Pozdrawiam i słońca życzę w nadchodzącym tygodniu -:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























