Niby cisza ale jednak się dzieje...coś się dzieje i dziać będzie-:)
A to za sprawą kolejnego razem-robienia na Rogu Renifera.
Prolog już jest teraz tylko wyczekiwać weekendowego wpisu .
Moteczki przygotowane.
Zgodnie z sugestią Agnieszki resztki na próbki już są teraz jeszcze muszę poszukać coś na otulacz .
Jest propozycja by w wielkim finale "wrabiania się" zrobić spódnicę.
Napaliłam się ja szczerbaty na suchary i moteczki już czekają-:)))))
A w wielkim oczekiwaniu powolutku zaczęłam dłubać "coś"
Na razie wyłoniło się czarne szydełkowe dno,prawie jak dno piekieł-)
a teraz przeskoczyło na druty i zaczęłam .....gwiazdorzyć......
A wszystko za sprawa tego wpisu.Zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
Plany szydełkowo-drutowo-szyciowe na ten rok mam dosyć ambitne ale o tym może następnym razem-:)
Pozdrawiam ,słonecznego miłego dnia-:)))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 stycznia 2014
Jednak coś się dzieje
Etykiety:
Agnieszka,
druty,
razem-robienie,
szydełko
sobota, 19 października 2013
I po Konkursie ! Moje wrażenia-:)
Grzegorz Markowski by zaśpiewał :
"gdy emocje już opadną......"*
Teraz mogę coś napisać.
Tak Kochani , konkurs u Intensywnie Kreatywnej zakończony!
Znacie to uczucie,oczekiwanie ,sprawdzanie licznika,czarowanie go by szybciej "leciał"?
I w końcu padły długo oczekiwane szóstki-:))))
I zaraz na blogu Agnieszki wpis"....konkurs oficjalnie uznajemy za zakończony...."
Komisja ruszyła na narady ,czas do czwartku.Jednocześnie ruszyło głosowanie publiczności.
Jeeeeejku jak się cieszyłam ,że tyle osób uznało moje Dzieło Konkursowe za godne uwagi.
Myślę sobie, fajnie by było wygrać tę ankietkę bo Agnieszka przygotowała super chustę.....trzymam kciuki sama za siebie....może się uda-)
W czwartek zakończenie ankiety ,odpalam komputer i......jeeessssstttt .Wygrałam głosowanie publiczności!!!! Ciesze się jak głupia!!!!dzwonię do męża!!!!
Parę minut po 16 oficjalne ogłoszenie wyników,komisja przedstawia swój wybór.
Brutalnie odganiam dziecię od komputera,wybieram bloga Agnieszki-jest wpis !!!!
Odwracam głowę ,zaciskam oczy jednocześnie najeżdżając myszką odpowiednie miejsce wpisu.....i......nie to niemożliwe....naprawdę?????? Naprawdę????Naprawdę wygrałam?????
Tchu mi brak ,łzy się leją.....
WYGRAŁAM!!!!!!!
Bardzo dziękuję za wszystkie oddane głosy w ankiecie.
Agnieszko Tobie za pomysł super konkursu, jak widzisz porywasz tłumy.I chwała Ci za to-:)))))))
Komisji konkursowej za wybór a wiem ,ze łatwo nie było.
Gratuluje moim koleżankom za ich Dzieła Konkursowe.
Tak naprawdę uważam ,że wszystkie jesteśmy wygrane!!!
wzniosłyśmy się na wyżyny naszej kreatywności!!!!!
I niech tak zostanie!!!!
twórzmy dzieła wspaniałe,kreatywne,zaskakujące-:)))))) i koniecznie chwalmy się nimi!!!!!
*zawirowania w moim życiu,niczym burza śnieżna,dlatego piszę dopiero teraz....
###
Chusta ananaskowa się dzieje...ciągle
wplatanie koralików.....szkoda mówić....robiłam ten rządek trzy razy!!!!!
Moja rada-zanim zaczniecie koralikowanie przeliczcie czy wszystkie oczka się zgadzają.Szczególnie narzuty,lubią spadać z drutu ....
Na razie mam tyle,jeszcze dwa rzędy i schemat B.
Zapału nie tracę-:)
Mała edycja-:)
musze to dodać.
Dedykuje tę piosenką wszystkim ważnym osobom w moim życiu......Dziękuję ,że jesteście-:)
Pozdrawiam ,miłego weekendu
"gdy emocje już opadną......"*
Teraz mogę coś napisać.
Tak Kochani , konkurs u Intensywnie Kreatywnej zakończony!
Znacie to uczucie,oczekiwanie ,sprawdzanie licznika,czarowanie go by szybciej "leciał"?
I w końcu padły długo oczekiwane szóstki-:))))
I zaraz na blogu Agnieszki wpis"....konkurs oficjalnie uznajemy za zakończony...."
Komisja ruszyła na narady ,czas do czwartku.Jednocześnie ruszyło głosowanie publiczności.
Jeeeeejku jak się cieszyłam ,że tyle osób uznało moje Dzieło Konkursowe za godne uwagi.
Myślę sobie, fajnie by było wygrać tę ankietkę bo Agnieszka przygotowała super chustę.....trzymam kciuki sama za siebie....może się uda-)
W czwartek zakończenie ankiety ,odpalam komputer i......jeeessssstttt .Wygrałam głosowanie publiczności!!!! Ciesze się jak głupia!!!!dzwonię do męża!!!!
Parę minut po 16 oficjalne ogłoszenie wyników,komisja przedstawia swój wybór.
Brutalnie odganiam dziecię od komputera,wybieram bloga Agnieszki-jest wpis !!!!
Odwracam głowę ,zaciskam oczy jednocześnie najeżdżając myszką odpowiednie miejsce wpisu.....i......nie to niemożliwe....naprawdę?????? Naprawdę????Naprawdę wygrałam?????
Tchu mi brak ,łzy się leją.....
WYGRAŁAM!!!!!!!
Bardzo dziękuję za wszystkie oddane głosy w ankiecie.
Agnieszko Tobie za pomysł super konkursu, jak widzisz porywasz tłumy.I chwała Ci za to-:)))))))
Komisji konkursowej za wybór a wiem ,ze łatwo nie było.
Gratuluje moim koleżankom za ich Dzieła Konkursowe.
Tak naprawdę uważam ,że wszystkie jesteśmy wygrane!!!
wzniosłyśmy się na wyżyny naszej kreatywności!!!!!
I niech tak zostanie!!!!
twórzmy dzieła wspaniałe,kreatywne,zaskakujące-:)))))) i koniecznie chwalmy się nimi!!!!!
*zawirowania w moim życiu,niczym burza śnieżna,dlatego piszę dopiero teraz....
###
Chusta ananaskowa się dzieje...ciągle
wplatanie koralików.....szkoda mówić....robiłam ten rządek trzy razy!!!!!
Moja rada-zanim zaczniecie koralikowanie przeliczcie czy wszystkie oczka się zgadzają.Szczególnie narzuty,lubią spadać z drutu ....
Na razie mam tyle,jeszcze dwa rzędy i schemat B.
Zapału nie tracę-:)
Mała edycja-:)
musze to dodać.
Dedykuje tę piosenką wszystkim ważnym osobom w moim życiu......Dziękuję ,że jesteście-:)
Pozdrawiam ,miłego weekendu
niedziela, 8 września 2013
Wyśniłam....
Gdy Agnieszka ogłosiła na swoim blogu konkurs to najpierw bardzo się ucieszyłam a potem ....zwątpiłam.
Bo cóż ja też mogę zrobić takiego coby szanowne jury powaliło na kolana?
I tak chodziłam,dumałam ,zastanawiałam się i.....nic nie mogłam wymyślić .Zależało mi by było to coś szalonego,coś czego jeszcze nie robiłam.
I tak mijały dni a właściwie już tygodnie.....
zmęczona byłam już straszliwie i w końcu postanowiłam nie brać udziału w konkursie........
aż tu.....miałam sen......
Byłam ja sobie u Agnieszki w jej domu ,w sumie nic mnie tak nie ruszyło jak to ,ze Aga miała w swoim mieszkaniu uwaga!!!!!własny ,prywatny BANKOMAT!!!!! i kurde korzystała z niego chcąc kupić sobie włóczki,materiały i inne superowe przydasie........Nie powiem obudziłam się solidnie wkurzona- :))))).... a gdy napisałam mejla do Agi o tym śnie to uśmiałyśmy się obie ,radości nie było końca-:)))))
W sumie już o tym zapomniałam .....po paru dniach spotkałam się z koleżanka i tak sobie rozmawiamy i ona mówi:"ale miałam sen ".....i doznałam olśnienia.........
No kurcze przecież ja u Agi w tym śnie miałam na sobie piękne,fioletowe ,robione na szydełku.......BUTY!!!!!!!
I tak oto sobie WYŚNIŁAM "dzieło konkursowe"
A teraz po kolei co jest potrzebne
-stare buty,nowe oczywiście też mogą być-:)))
-nici w wybrany kolorze,
-igły,szydełka ,druty
-ozdoby wg uznania
a z rzeczy bezcennych to
-pomysł
-samozaparcie
-zgryziony język
- pokłute palce
-zdziwione spojrzenia dzieci
i najbardziej bezcenne
- opadnięta szczęka męża!!!!!
Myślał ,że dużo już widział i ,że już go niczym nie zaskoczę-:)))))))
To tak w wielkim skrócie oczywiście!
I parę zdjęć z kolejnych etapów
a koncowe dzieło prezentuje się tak
Jestem w 100% pewna ,ze jest to najbardziej szalona,dziwna i kreatywna rzecz jaką do tej pory zrobiłam!!! i w dodatku w" noszalna" i mam pewność ,ze nie spotkam nikogo w takich samych-:)))))
Jestem SZALONA!!!! Wiem !!!! i cieszy mnie to przeogromnie!!!!
Pozdrawiam i miłego tygodnia
ps.następny post powinien być trochę -:) spokojniejszy.....
Bo cóż ja też mogę zrobić takiego coby szanowne jury powaliło na kolana?
I tak chodziłam,dumałam ,zastanawiałam się i.....nic nie mogłam wymyślić .Zależało mi by było to coś szalonego,coś czego jeszcze nie robiłam.
I tak mijały dni a właściwie już tygodnie.....
zmęczona byłam już straszliwie i w końcu postanowiłam nie brać udziału w konkursie........
aż tu.....miałam sen......
Byłam ja sobie u Agnieszki w jej domu ,w sumie nic mnie tak nie ruszyło jak to ,ze Aga miała w swoim mieszkaniu uwaga!!!!!własny ,prywatny BANKOMAT!!!!! i kurde korzystała z niego chcąc kupić sobie włóczki,materiały i inne superowe przydasie........Nie powiem obudziłam się solidnie wkurzona- :))))).... a gdy napisałam mejla do Agi o tym śnie to uśmiałyśmy się obie ,radości nie było końca-:)))))
W sumie już o tym zapomniałam .....po paru dniach spotkałam się z koleżanka i tak sobie rozmawiamy i ona mówi:"ale miałam sen ".....i doznałam olśnienia.........
No kurcze przecież ja u Agi w tym śnie miałam na sobie piękne,fioletowe ,robione na szydełku.......BUTY!!!!!!!
I tak oto sobie WYŚNIŁAM "dzieło konkursowe"
A teraz po kolei co jest potrzebne
-stare buty,nowe oczywiście też mogą być-:)))
-nici w wybrany kolorze,
-igły,szydełka ,druty
-ozdoby wg uznania
a z rzeczy bezcennych to
-pomysł
-samozaparcie
-zgryziony język
- pokłute palce
-zdziwione spojrzenia dzieci
i najbardziej bezcenne
- opadnięta szczęka męża!!!!!
Myślał ,że dużo już widział i ,że już go niczym nie zaskoczę-:)))))))
To tak w wielkim skrócie oczywiście!
I parę zdjęć z kolejnych etapów
Jestem w 100% pewna ,ze jest to najbardziej szalona,dziwna i kreatywna rzecz jaką do tej pory zrobiłam!!! i w dodatku w" noszalna" i mam pewność ,ze nie spotkam nikogo w takich samych-:)))))
Jestem SZALONA!!!! Wiem !!!! i cieszy mnie to przeogromnie!!!!
Pozdrawiam i miłego tygodnia
ps.następny post powinien być trochę -:) spokojniejszy.....
czwartek, 16 maja 2013
Zrobiłam
na szydełku tunikę/sukienkę z dwóch powodów.Po pierwsze spodobał mi się wzorek a po drugie .....szydełko to moja pierwsza miłość więc tak całkowicie nie chciałam porzucać go na rzecz drutów.
wzorek bardzo wdzięczny w robocie chociaż włóczkożerny-:) nitka Yarn Art cotton soft szydełka 2,1 i 1,5 mm.
Bardzo wygodna do biegania co dzisiaj przetestowałam. Zauważyłam,że na mój ubiór nie tylko panie ale o dziwo również panowie mijając mnie zwracali uwagę-:)))
I to by było na tyle jeśli chodzi o szydełkowe rzeczy bo wracam do drutkowania a konkretnie do tego wyzwania ,na razie oglądam,chodzę wkoło ,wącham....powoli się oswajam .Nitki już gotowe,wyszperane z czeluści zapasów czekają na swoja kolej.A kolory oczywiście moje ulubione
A takie cukieraski zamówiłam sobie ostatnio
z wymarzonej teczowej będzie chyba Gail a z niebieskiej chcę zrobić wdzianko" dziurowate" na grubych drutach ,takie niby ciepłe ale lekkie.
A na koniec-póki nie mam zdjęć z Komunii-pokaże Wam moje paznokietki ,u rąk bardzo grzeczne a stópki mniej grzeczne -:))))). Moja osobista bardzo zaprzyjazniona kosmetyczka spisała sie na medal jak zawsze zresztą .
I tak jakoś się składa,że osoby szczególnie mi przyjazne łączy jedno.......imię więc
Agnieszko -kosmetyczko i Agnieszko -fryzjerko-Wielka Buzka dla Was .
Jest jeszcze jedna Agnieszka ,której dawno nie pozdrawiałam więc czynię to teraz,z Tobą entrelac niegrozny
Pozdrawiam -:)))))))
wzorek bardzo wdzięczny w robocie chociaż włóczkożerny-:) nitka Yarn Art cotton soft szydełka 2,1 i 1,5 mm.
Bardzo wygodna do biegania co dzisiaj przetestowałam. Zauważyłam,że na mój ubiór nie tylko panie ale o dziwo również panowie mijając mnie zwracali uwagę-:)))
I to by było na tyle jeśli chodzi o szydełkowe rzeczy bo wracam do drutkowania a konkretnie do tego wyzwania ,na razie oglądam,chodzę wkoło ,wącham....powoli się oswajam .Nitki już gotowe,wyszperane z czeluści zapasów czekają na swoja kolej.A kolory oczywiście moje ulubione
A takie cukieraski zamówiłam sobie ostatnio
z wymarzonej teczowej będzie chyba Gail a z niebieskiej chcę zrobić wdzianko" dziurowate" na grubych drutach ,takie niby ciepłe ale lekkie.
A na koniec-póki nie mam zdjęć z Komunii-pokaże Wam moje paznokietki ,u rąk bardzo grzeczne a stópki mniej grzeczne -:))))). Moja osobista bardzo zaprzyjazniona kosmetyczka spisała sie na medal jak zawsze zresztą .
I tak jakoś się składa,że osoby szczególnie mi przyjazne łączy jedno.......imię więc
Agnieszko -kosmetyczko i Agnieszko -fryzjerko-Wielka Buzka dla Was .
Jest jeszcze jedna Agnieszka ,której dawno nie pozdrawiałam więc czynię to teraz,z Tobą entrelac niegrozny
Pozdrawiam -:)))))))
sobota, 12 stycznia 2013
Inspiracja
Czytałam ostatnio na blogu u Agnieszki Bardzo Intensywnej-:) o białym kalendarzu i powiem Wam po przeczytaniu ,obejrzeniu jakoś tak z niechęcią popatrzyłam na mój całkiem zwyczajny ,czarny kalendarz.
Już mi w głowie trybiki zaświeciły i ruszyłam na poszukiwanie skarbów bardzo ozdobnych .I tym sposobem mój całkiem zwyczajny czarny kalendarz już jest BARDZO NIEZWYCZAJNY!
I co najważniejsze baaardzo mi się podoba a mojemu mężowi tak sobie i w tym przypadku to bardzo dobra wiadomość.Wiem ,że "przypadkiem się nie pomyli" jak to bywało w latach ubiegłych.
Trudno zrobić zdjęcie bo "światły"ten mój kalendarz ,że hoho
Już mi w głowie trybiki zaświeciły i ruszyłam na poszukiwanie skarbów bardzo ozdobnych .I tym sposobem mój całkiem zwyczajny czarny kalendarz już jest BARDZO NIEZWYCZAJNY!
I co najważniejsze baaardzo mi się podoba a mojemu mężowi tak sobie i w tym przypadku to bardzo dobra wiadomość.Wiem ,że "przypadkiem się nie pomyli" jak to bywało w latach ubiegłych.
Trudno zrobić zdjęcie bo "światły"ten mój kalendarz ,że hoho
Subskrybuj:
Posty (Atom)