Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podszewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podszewka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

Biało-czarny 1 C




A właściwie powinnam napisać biało-czarny ociekający krwią! nie dość ,że szyłam w halloween to ukłucia igłą czy szpilkami przestałam liczyć w okolicach piętnastu .

Model to znany już 1C z "szycia krok po kroku" Burdy,który tak pięknie uszyła Liwias-:)
Szyło się łatwo(prawie),lekko i przyjemnie!

Materiał swoje odleżał bo kupiłam go ponad dwa tygodnie temu.Do krojenia zabierałam się jak do jeża,bałam się ,że wyjdzie za mały.

Ale w końcu w środę postanowiłam wziąć byka za rogi !
Pierwsze zaskoczenie ,bardzo pozytywne, to arkusz wykrojów.Nic nie trzeba było przerysowywać,wystarczyło wyciąć odpowiedni rozmiar i już.
 
Nie chciałam by płaszczyk był ...nudny więc w paru miejscach ozdobiłam go czarną wypustką i czarnym zamkiem ze srebrnymi ząbkami.

Krojenie poszło szybko,wieczorem jeszcze przyfastrygowałam lamówkę tam gdzie chciałam  i ....poszłam spać-:)))
A w czwartek zaczęłam zszywać i jakoś tak .....samo się uszyło-:))))

Zrezygnowałam z wszywania ociepliny gdy w moim ulubionym sklepie z tkaninami wypatrzyłam ocieplaną flizelinę i ocieplaną podszewkę.
Flizelina podkleiłam stójkę,dolną część tyłu i odszycia przodów ,a dodatkowo wycięłam z podszewki i flizeliny  pozostałe części i wszyłam razem.I to był strzał w dziesiątkę no teraz mam nie za gruby ale cieplutki płaszczyk na wiosnę,jesień i lekką zimę.
 Zawsze chciałam mieć jasny płaszczyk ale koszt prania chemicznego mnie odstraszał.
A ten materiał można prać w 30 stopniach -:))))

ocieplana podszewka

 flizelina




Bardzo ponuro u mnie dzisiaj więc i zdjęcia takie sobie co nie zmienia faktu ,że płaszczyk bardzo mi się podoba-:)))))




 A ostatnio chodzi za mną tą piosenka-:)





Pozdrawiam , miłego weekendu-:)

środa, 11 września 2013

Ciagle pada...

a ja ciągle szyję-:))))))
i cieszy mnie to niezmiernie bo zmierzyłam się z czymś dla mnie nowym! 
Uszyłam żakiet z podszewką!

.




tak się cieszę  -:))))
Nie jest doskonały,ma wiele niedociągnięć ale  jestem nim zachwycona!
Uszyłam go z kawałka dzianiny i chusty kupionej w sh.
Początkowo chciałam uszyć sukienkę 108 z Burdy 9/2013 ale ostatecznie stwierdziłam ,że żakiecik bardziej mi się przyda i postanowiłam zaryzykować.
Ostatecznie wybór padł na model 110 z burdy 2/2013 .Chciałam by był to model prosty bez udziwnień ale też taki z ,którym miałabym szansę poradzić sobie.Dlatego darowałam sobie kieszenie i lamówki, guziki ,dziurki czy tez sugerowane przez burdę zatrzaski...chociaż nad tymi ostatnimi jeszcze się zastanawiam.Osobno skopiowałam odszycie przodu a części podszewki wycięłam tak jak poszczególne części modelu,zszyłam razem i połączyłam z żakietem.
Nad podszewką muszę jeszcze popracować bo ciekawa rzecz- podszewka jednego rękawa wystaje a z drugiego nie.W przypływie paniki nawet zmierzyłam obydwa rękawy i wychodzi na to ,że są równe ,podszewka też.Nie wiem ,pewnie popełniłam jakiś błąd przy wszywaniu -:) co nie przeszkadza mi go nosić bo jest bardzo wygodny.No po prostu taki w sam raz!
Zupełnie nie wiedziałam jak przyszyć podszewkę na maszynie,nie chciałam się zaplątać dlatego zrobiłam to ręcznie , tak samo jak podłożenia dołu i rękawów w żakiecie.
Ufff....rozpisałam się-:)
to teraz zdjęcia,jakoś tam wyszły chociaż przy tej pogodzie to cud ,że coś widać
chusta z sh
a tu już jako podszewka,połączenie z odszyciem przodu
zamiast guzików broszka-kwiatek z sukienki
 Pozdrawiam i słońca sobie i Wam życzę-:)))