Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burda. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 grudnia 2013

Biało i czarno

Na początku muszę Was ostrzec ,że wpis ten jest okraszony dużą ilością pięknych zdjęć,wybaczcie ale nigdy jeszcze nie miałam tak pięknych fotek więc same rozumiecie.........nie regulujcie monitorów-:)))))
 ***

Kolorów ciąg dalszy....
Chociaż biały,czarny to smutasy ....

***


Biało...biało....bardzo biało.....było....będzie
Gwiazdki,śnieżynki ....jedyne małe formy ,które lubię robić.W tym roku zrobiłam już ok.60sztuk.Dzieci tak się zachwyciły ,że nie mogłam im odmówić .

I tak śnieżynki wyszły...w formie podarków....do szkoły i przedszkola-:)))))
Ale nie ma tego złego ,jak wyszły tak przyszły  zamówienia i to cieszy mnie najbardziej.





 
A dodatkowo Ania zaproponowała na swoim blogu super zabawę pt.Śnieżny tydzień.
 Przez cały tydzień (od 2 do 6 grudnia) Ania rozpracowuje na czynniki pierwsze schematy śnieżynek i dodatkowo wspiera nas słowem i zdjęciami kolejnych rzędów ,etapów.
Zabawa super,z niecierpliwością czekam na kolejne dni.


***

Czarno....nie moje czarno.....ale warte pokazania....

I w tym momencie musimy trochę cofnąć się ,do początków mojej fascynacji szydełkiem.

Otóż moja babcia szydełkowała piękne kołnierzyki,serwetki,obrusy i firany.Nie korzystała z żadnych wzorów,schematów(prawdopodobnie ich wtedy nawet nie było). Wzór rysowała sobie na kartce lub wymyślała w trakcie roboty

Firany były piękne i przede wszystkim duże.A dla mnie małego dziecka wręcz ogromne!!!
Do dzisiaj pamiętam jak je  babcia prała i krochmaliła.Na poddaszu starego domu była komórka ,w której stała rama z drewna z ponabijanymi gwozdziami (po śląsku nazywa  szpanong).
I na te gwozdki babcia naciągała każdą firanę ,cierpliwie krateczka po krateczce.
Dopiero po latach wiem jak duży był to wysiłek.


A po babci talent do szydełkowania odziedziczyła jej córka a moja ciocia.Pamiętam ciocię dłubiącą serwetki ,poduszki(pamiętacie kolorowe poduszki robione z wełny na szydełkowej kratce?).
A gdy ja zaczęłam swoją przygodę z szydełkiem namówiłam ciocię do robienia ubrań a nie tylko serwetek.
Doszła do takiej wprawy ,że potrafi odtworzyć dany wzór bez schematu ,tylko na podstawie zdjęcia.
I właśnie ta czarna sukienka jest jej dziełem.Została zrobiona na prośbę córki cioci a prywatnie, jak się już pewnie domyślacie mojej kuzynki,prawie siostry Eli.

I tak to historia szydełkowa mojej rodziny.
A my jako piękne,skromne-:)))) i utalentowane dziewczyny postanowiłyśmy trochę poszaleć , połączyć swoje pasje i chwalić się wam co też z tego nam wychodzi!
I wygląda na to ,że nie tylko skleroza to moja siostra ale i skromność też-:)

I na koniec chciałam Wam powiedzieć,że kupiłam  nową Burdę-druty i oczka.
Burda jak to Burda szału nie ma ale kilka perełek się znajdzie.a na stronie 20 znajdziecie sukienkę ,którą właśnie robię,a nawet mam zamiar skończyć i w przyszłym tygodniu Wam pokazać.
Schemat znalazłam na tej stronie (pierwsza z góry)
A teraz mogę sobie jeszcze poczytać jak ją robić.Bo jak zwykle robię po swojemu ,ale tym razem okazuje się ,że aż tak bardzo nie poszalałam-:)

I tak kręci się przed świąteczna machina.A ja spokojnie sobie sprzątam,myję milion okien,dziergam gwiazdki,sukienkę ,biegam do pracy,szkoły ,przedszkola,na treningi,zdjęcia itd. itp. ........czyli norma. I paradoksalnie im więcej mam obowiązków tym lepiej sobie radzę!Czasami sobie tylko myślę"żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce"
Zakręcone życie matki-polki ale kocham to moje szaleństwo-:))))

Ps.jak to napisałam to przestałam się dziwić ,że ciągle w aucie mi kontrolka z paliwa świeci-:))))

Ps.1 Postanowiłam zmienić nazwę bloga , od dzisiaj nazywa się
                             
                                          "nie samym szydełkiem..."


Pozdrawiam ,słońca życzę-:)))

czwartek, 29 sierpnia 2013

Co to jest?

Ha! sama siebie pytam bo nie dowierzam ,że to wymyśliłam a właściwie wyśniłam .Tak ,tak wyśniłam.
A chodzi o to ,że Agnieszka i jej Ślubny wymyślili konkurs jakiego jeszcze chyba nie było .I tak właśnie skusiłam się wziąć udział  w powyższym i długo myślałam co by tu wytworzyć by powalić Agnieszkę na kolana chociaż kurcze Aga kolana ma chore to może lepiej nie ???
W każdym razie wyśniłam to robię i jak na razie, w moim mniemaniu, wychodzi gites .Zobaczymy, koniec niedługo a na razie mała zajawka



z tych właśnie materiałów coś tam ten ......ale brakuje na zdjęciu jednej rzeczy ,nazwijmy ją "towarem właściwym",którego z przyczyn niespodziankowych ujawnić nie mogę oraz moich pokłutych paluchów i zgryzionego języka.Dwóch ostatnich z przyczyn estetycznych ujawniać nie zamierzam-:)
Zainteresowanych uprasza się o cierpliwość.

A tutaj dowód na to ,że szycie zajęło moją głowę ,umysł i członki.
Dzisiaj odebrałam śliczne przesyłki a  w nich

 tadammmmm


Burdy nr 2,5 i 6 z tego roku zakupione na popularnym serwisie.
I powiem Wam ,ze kupiłam je bo w każdej jest coś co bym chciała mieć!
A Burdę nr 9 kupiłam już u siebie i powiem Wam ,że parę rzeczy bardzo mi się podoba np.spódnica 105 A,sukienka 108,bluzki 119 i 117.Kurtka 124 tez wpadła mi w oko...tak ,tylko problem w tym ,że ja to już bym te ubrania chciała mieć i nie wiem na co się zdecydować najpierw!
No i mam świadomość ,że jako początkująca to raczej sobie ze wszystkimi nie poradzę ale pomarzyć można .To ja chyba pójdę przekalkować wykrój sukienki 108.Na rozpoczęcie roku szkolno-przedszkolnego będzie jak znalazł .


A na koniec muszę się wyżalić.
Jakoś w tym roku jestem wybitnie zawiedziona tym ,że Ikea wysyła swoje katalogi tylko do mieszkańców większych miast.....kurcze ja to raczej w mieście nie mieszkam a Ikeę bardzo lubię ale mam do najbliższej lekką ręką licząc 60  km w jedną stronę więc ot tak sobie po katalog nie wpadnę .A w większych miastach zapewne nie wszyscy odczuwają potrzebę posiadania katalogu a ja  ową potrzebę odczuwam bardzo silnie!Bo po prostu tęsknie do wersji papierowej ,szelest kartek ,możliwość  przeglądania "gdy mi się zachce ",w każdej chwili przy porannej kawce.
Kurcze jakaś niereformowalna jestem ,wersja elektroniczna w żadnej mierze mnie nie zadowala-:((((


Okej to tyle żali ,a w następnym wpisie ujawnię co mi wyszło (jeśli w ogóle wyszło-:)  ) z szycia poszukiwanego w poprzednim poście  wykroju sukienki a powiem tylko tyle ,że wcale nie szyłam z tego i jak Burda zaleca.
Czy to znaczy ,że się rozwijam szyciowo,kreatywnie itp??????



Pozdrawiam .