A chodzi o to ,że Agnieszka i jej Ślubny wymyślili konkurs jakiego jeszcze chyba nie było .I tak właśnie skusiłam się wziąć udział w powyższym i długo myślałam co by tu wytworzyć by powalić Agnieszkę na kolana chociaż kurcze Aga kolana ma chore to może lepiej nie ???
W każdym razie wyśniłam to robię i jak na razie, w moim mniemaniu, wychodzi gites .Zobaczymy, koniec niedługo a na razie mała zajawka
z tych właśnie materiałów coś tam ten ......ale brakuje na zdjęciu jednej rzeczy ,nazwijmy ją "towarem właściwym",którego z przyczyn niespodziankowych ujawnić nie mogę oraz moich pokłutych paluchów i zgryzionego języka.Dwóch ostatnich z przyczyn estetycznych ujawniać nie zamierzam-:)
Zainteresowanych uprasza się o cierpliwość.
A tutaj dowód na to ,że szycie zajęło moją głowę ,umysł i członki.
Dzisiaj odebrałam śliczne przesyłki a w nich
tadammmmm
Burdy nr 2,5 i 6 z tego roku zakupione na popularnym serwisie.
I powiem Wam ,ze kupiłam je bo w każdej jest coś co bym chciała mieć!
A Burdę nr 9 kupiłam już u siebie i powiem Wam ,że parę rzeczy bardzo mi się podoba np.spódnica 105 A,sukienka 108,bluzki 119 i 117.Kurtka 124 tez wpadła mi w oko...tak ,tylko problem w tym ,że ja to już bym te ubrania chciała mieć i nie wiem na co się zdecydować najpierw!
No i mam świadomość ,że jako początkująca to raczej sobie ze wszystkimi nie poradzę ale pomarzyć można .To ja chyba pójdę przekalkować wykrój sukienki 108.Na rozpoczęcie roku szkolno-przedszkolnego będzie jak znalazł .
A na koniec muszę się wyżalić.
Jakoś w tym roku jestem wybitnie zawiedziona tym ,że Ikea wysyła swoje katalogi tylko do mieszkańców większych miast.....kurcze ja to raczej w mieście nie mieszkam a Ikeę bardzo lubię ale mam do najbliższej lekką ręką licząc 60 km w jedną stronę więc ot tak sobie po katalog nie wpadnę .A w większych miastach zapewne nie wszyscy odczuwają potrzebę posiadania katalogu a ja ową potrzebę odczuwam bardzo silnie!Bo po prostu tęsknie do wersji papierowej ,szelest kartek ,możliwość przeglądania "gdy mi się zachce ",w każdej chwili przy porannej kawce.
Kurcze jakaś niereformowalna jestem ,wersja elektroniczna w żadnej mierze mnie nie zadowala-:((((
Okej to tyle żali ,a w następnym wpisie ujawnię co mi wyszło (jeśli w ogóle wyszło-:) ) z szycia poszukiwanego w poprzednim poście wykroju sukienki a powiem tylko tyle ,że wcale nie szyłam z tego i jak Burda zaleca.
Czy to znaczy ,że się rozwijam szyciowo,kreatywnie itp??????
Pozdrawiam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz