Zaczniemy od pomarańczu-:)
Zamówienie na ten komplet dostałam już w maju.Kolor jak dla mnie za ostry dlatego jakoś tak nie po drodze mi z nim było.W międzyczasie zrobiłam dużo dzierganych rzeczy i w dodatku zaczęłam szyć.
Gdy już miałam kończyć to wylądowałam z dziećmi w szpitalu a potem to już chorowaliśmy jedno po drugim i tak zeszło do listopada-:)
Wykorzystałam ten wzór a zobaczyłam go na blogu u Wiewiórki.
Mitenki zrobiłam migusiem zaś komin robiłam wiecznie.....
Komplet powstał z 3 motków Kocurka na drutach 4,00 KP.
Niestety nie zmierzyłam komina więc wymiarów nie znam.
A chaber?
Niewinnie się zaczęło-:)
Wpadłam do ulubionej pasmanterii i rzucił się na mnie kołnierzyk.Wcale nie zamierzałam się bronić bo ledwo go ujrzałam to już miałam pomysł.
A ,że tym razem szyłam z "głowy" to wykorzystałam materiał z nieudanej sukienki.
Nie do końca tak miało wyjść.W mojej głowie wyglądało lepiej ale w sumie aż tak zle nie jest i można nosić-:))))
Materiału miałam na styk więc rękawy są zszywane a niby baskinka na środku przodu i tyłu ma wszyte klinki bo była za wąska.
Na linii zszycia baskinki z bluzką wszyłam wypustkę co trochę ożywiło bluzeczkę .
Na rękawach też wypustka
Nie bardzo podobało mi się wykończenie maszynowe więc cierpliwie "krzyżykowałam " wszystkie brzegi
Baskinka z tyłu ma 25 cm a z przodu 22 cm
I jeszcze zdjęcie na plaskacza a z wkładką w następnym wpisie
Musicie mi uwierzyć na słowo ,że bluzka jest całkiem prosta tylko jakoś tak skrzywiła się do zdjęcia-:)))))
Przeglądałam mnóstwo zdjęć i wpisów na innych blogach jak szyć baskinki ale miałam mało materiału i musiałam kombinować.Najbardziej podoba i się ta .
Niestety nigdzie nie znalazłam Burdy ,z której ten model pochodzi (sierpień 2012 model 113).
I tu moja mała prośba- macie? podzielicie się tym wykrojem?Bardzo proszę-:))))))
Pozdrawiam cieplutko ,miłego tygodnia,może słoneczko jeszcze zaświeci-:)))))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 listopada 2013
sobota, 2 listopada 2013
Biało-czarny 1 C
A właściwie powinnam napisać biało-czarny ociekający krwią! nie dość ,że szyłam w halloween to ukłucia igłą czy szpilkami przestałam liczyć w okolicach piętnastu .
Model to znany już 1C z "szycia krok po kroku" Burdy,który tak pięknie uszyła Liwias-:)
Szyło się łatwo(prawie),lekko i przyjemnie!
Materiał swoje odleżał bo kupiłam go ponad dwa tygodnie temu.Do krojenia zabierałam się jak do jeża,bałam się ,że wyjdzie za mały.
Ale w końcu w środę postanowiłam wziąć byka za rogi !
Pierwsze zaskoczenie ,bardzo pozytywne, to arkusz wykrojów.Nic nie trzeba było przerysowywać,wystarczyło wyciąć odpowiedni rozmiar i już.
Nie chciałam by płaszczyk był ...nudny więc w paru miejscach ozdobiłam go czarną wypustką i czarnym zamkiem ze srebrnymi ząbkami.
Krojenie poszło szybko,wieczorem jeszcze przyfastrygowałam lamówkę tam gdzie chciałam i ....poszłam spać-:)))
A w czwartek zaczęłam zszywać i jakoś tak .....samo się uszyło-:))))
Zrezygnowałam z wszywania ociepliny gdy w moim ulubionym sklepie z tkaninami wypatrzyłam ocieplaną flizelinę i ocieplaną podszewkę.
Flizelina podkleiłam stójkę,dolną część tyłu i odszycia przodów ,a dodatkowo wycięłam z podszewki i flizeliny pozostałe części i wszyłam razem.I to był strzał w dziesiątkę no teraz mam nie za gruby ale cieplutki płaszczyk na wiosnę,jesień i lekką zimę.
Zawsze chciałam mieć jasny płaszczyk ale koszt prania chemicznego mnie odstraszał.
A ten materiał można prać w 30 stopniach -:))))
| ocieplana podszewka |
| flizelina |
Bardzo ponuro u mnie dzisiaj więc i zdjęcia takie sobie co nie zmienia faktu ,że płaszczyk bardzo mi się podoba-:)))))
A ostatnio chodzi za mną tą piosenka-:)
Pozdrawiam , miłego weekendu-:)
środa, 11 września 2013
Ciagle pada...
i cieszy mnie to niezmiernie bo zmierzyłam się z czymś dla mnie nowym!
Uszyłam żakiet z podszewką!
. |
| tak się cieszę -:)))) |
Uszyłam go z kawałka dzianiny i chusty kupionej w sh.
Początkowo chciałam uszyć sukienkę 108 z Burdy 9/2013 ale ostatecznie stwierdziłam ,że żakiecik bardziej mi się przyda i postanowiłam zaryzykować.
Ostatecznie wybór padł na model 110 z burdy 2/2013 .Chciałam by był to model prosty bez udziwnień ale też taki z ,którym miałabym szansę poradzić sobie.Dlatego darowałam sobie kieszenie i lamówki, guziki ,dziurki czy tez sugerowane przez burdę zatrzaski...chociaż nad tymi ostatnimi jeszcze się zastanawiam.Osobno skopiowałam odszycie przodu a części podszewki wycięłam tak jak poszczególne części modelu,zszyłam razem i połączyłam z żakietem.
Nad podszewką muszę jeszcze popracować bo ciekawa rzecz- podszewka jednego rękawa wystaje a z drugiego nie.W przypływie paniki nawet zmierzyłam obydwa rękawy i wychodzi na to ,że są równe ,podszewka też.Nie wiem ,pewnie popełniłam jakiś błąd przy wszywaniu -:) co nie przeszkadza mi go nosić bo jest bardzo wygodny.No po prostu taki w sam raz!
Zupełnie nie wiedziałam jak przyszyć podszewkę na maszynie,nie chciałam się zaplątać dlatego zrobiłam to ręcznie , tak samo jak podłożenia dołu i rękawów w żakiecie.
Ufff....rozpisałam się-:)
to teraz zdjęcia,jakoś tam wyszły chociaż przy tej pogodzie to cud ,że coś widać
| chusta z sh |
| a tu już jako podszewka,połączenie z odszyciem przodu |
| zamiast guzików broszka-kwiatek z sukienki |
niedziela, 1 września 2013
Poszukiwana sukienka już uszyta-:)
Uszyłam sukienkę -:)
Ciesze się jak głupia!
poszukiwałam niedawno wykroju sukienki i dzięki Agnieszce mam.
W tym miejscu jestem winna Ślubnemu Agnieszki gorące podziękowania za to ,że pognał na pocztę z samego rana i na drugi dzień mogłam już cieszyć się wykrojem.
Andrzej dziękuję,bez ciebie ta imprezka by się nie udała!!!
Uszyłam ją całkiem niestandardowo stojąc okoniem do tego co pisze Burda.A mianowicie pisze ci ona by szyć tę sukienkę z tkaniny boucle a więc czegoś miłego ,miękkiego i poddającego się .No ja postanowiłam być przekorna i uszyłam ją z ...jeansu.Z jeansu z małym dodatkiem lycry.
I co ?? i wyszła ci ona jak malina!!! dokładnie tak jak chciałam.
Od początku wiedziałam ,ze żadnych taśm rypsowych nie mam zamiaru nigdzie naszywać więc próżno ich szukać.
Jedynie do czego mam zastrzeżenia to dekolt.Wyszedł dosyć duży,nawet nie był taki zły pod warunkiem ,że się nie ruszałam ,nie schylałam i trzymałam ręce opuszczone.
Troszeczkę mnie to denerwowało bo ruszać jednak się trzeba i postanowiłam w dekolt wciągnąć gumkę.Moim zdaniem nie wyszło zle,wprawdzie trochę się marszczy ale mogę spokojnie się ruszać i nie bać się ,że ja idę w jedną stronę a dekolt w drugą.
Zamiast taśm rypsowych ostebnowałam dekolt ,rękawki i dół nićmi do szycia jeansu co zresztą bardzo mi się podoba bo sukienka nabrała fajnego ,sportowego charakteru.
Dodatkowo też z taśmy parcianej,taśmy do podkładania spodni i klamerki uszyłam pasek a z zamka zrobiłam broszkę kwiatek.
a z tyłu wszyłam zamek
Sukienka przetestowana,super się nosi,na pewno jeszcze będę korzystała z tego wykroju.
Jedyna wada to farbowanie jeansu,mimo zdekatyzowania przed szyciem,prania po, to podczas noszenia dalej lekko puszcza kolor.Mam nadzieje ,że to minie-:)
Ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcia ,u mnie dzisiaj pochmurno zdjęcia i kolory jakieś przekłamane.
Kupiłam pismo "Moda na szycie"
a w środku dużo fajnych modeli
i stwierdziłam ,że kamizelkę nr 57 muszę mieć" na wczoraj"
Pozdrawiam miłego tygodnia
Ciesze się jak głupia!
poszukiwałam niedawno wykroju sukienki i dzięki Agnieszce mam.
W tym miejscu jestem winna Ślubnemu Agnieszki gorące podziękowania za to ,że pognał na pocztę z samego rana i na drugi dzień mogłam już cieszyć się wykrojem.
Andrzej dziękuję,bez ciebie ta imprezka by się nie udała!!!
Uszyłam ją całkiem niestandardowo stojąc okoniem do tego co pisze Burda.A mianowicie pisze ci ona by szyć tę sukienkę z tkaniny boucle a więc czegoś miłego ,miękkiego i poddającego się .No ja postanowiłam być przekorna i uszyłam ją z ...jeansu.Z jeansu z małym dodatkiem lycry.
I co ?? i wyszła ci ona jak malina!!! dokładnie tak jak chciałam.
Od początku wiedziałam ,ze żadnych taśm rypsowych nie mam zamiaru nigdzie naszywać więc próżno ich szukać.
Jedynie do czego mam zastrzeżenia to dekolt.Wyszedł dosyć duży,nawet nie był taki zły pod warunkiem ,że się nie ruszałam ,nie schylałam i trzymałam ręce opuszczone.
Troszeczkę mnie to denerwowało bo ruszać jednak się trzeba i postanowiłam w dekolt wciągnąć gumkę.Moim zdaniem nie wyszło zle,wprawdzie trochę się marszczy ale mogę spokojnie się ruszać i nie bać się ,że ja idę w jedną stronę a dekolt w drugą.
Zamiast taśm rypsowych ostebnowałam dekolt ,rękawki i dół nićmi do szycia jeansu co zresztą bardzo mi się podoba bo sukienka nabrała fajnego ,sportowego charakteru.
Dodatkowo też z taśmy parcianej,taśmy do podkładania spodni i klamerki uszyłam pasek a z zamka zrobiłam broszkę kwiatek.
| kolor najbardziej zbliżony do rzeczywistego |
Jedyna wada to farbowanie jeansu,mimo zdekatyzowania przed szyciem,prania po, to podczas noszenia dalej lekko puszcza kolor.Mam nadzieje ,że to minie-:)
Ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcia ,u mnie dzisiaj pochmurno zdjęcia i kolory jakieś przekłamane.
Kupiłam pismo "Moda na szycie"
a w środku dużo fajnych modeli
i stwierdziłam ,że kamizelkę nr 57 muszę mieć" na wczoraj"
Pozdrawiam miłego tygodnia
czwartek, 29 sierpnia 2013
Co to jest?
Ha! sama siebie pytam bo nie dowierzam ,że to wymyśliłam a właściwie wyśniłam .Tak ,tak wyśniłam.
A chodzi o to ,że Agnieszka i jej Ślubny wymyślili konkurs jakiego jeszcze chyba nie było .I tak właśnie skusiłam się wziąć udział w powyższym i długo myślałam co by tu wytworzyć by powalić Agnieszkę na kolana chociaż kurcze Aga kolana ma chore to może lepiej nie ???
W każdym razie wyśniłam to robię i jak na razie, w moim mniemaniu, wychodzi gites .Zobaczymy, koniec niedługo a na razie mała zajawka
z tych właśnie materiałów coś tam ten ......ale brakuje na zdjęciu jednej rzeczy ,nazwijmy ją "towarem właściwym",którego z przyczyn niespodziankowych ujawnić nie mogę oraz moich pokłutych paluchów i zgryzionego języka.Dwóch ostatnich z przyczyn estetycznych ujawniać nie zamierzam-:)
Zainteresowanych uprasza się o cierpliwość.
A tutaj dowód na to ,że szycie zajęło moją głowę ,umysł i członki.
Dzisiaj odebrałam śliczne przesyłki a w nich
tadammmmm
Burdy nr 2,5 i 6 z tego roku zakupione na popularnym serwisie.
I powiem Wam ,ze kupiłam je bo w każdej jest coś co bym chciała mieć!
A Burdę nr 9 kupiłam już u siebie i powiem Wam ,że parę rzeczy bardzo mi się podoba np.spódnica 105 A,sukienka 108,bluzki 119 i 117.Kurtka 124 tez wpadła mi w oko...tak ,tylko problem w tym ,że ja to już bym te ubrania chciała mieć i nie wiem na co się zdecydować najpierw!
No i mam świadomość ,że jako początkująca to raczej sobie ze wszystkimi nie poradzę ale pomarzyć można .To ja chyba pójdę przekalkować wykrój sukienki 108.Na rozpoczęcie roku szkolno-przedszkolnego będzie jak znalazł .
A na koniec muszę się wyżalić.
Jakoś w tym roku jestem wybitnie zawiedziona tym ,że Ikea wysyła swoje katalogi tylko do mieszkańców większych miast.....kurcze ja to raczej w mieście nie mieszkam a Ikeę bardzo lubię ale mam do najbliższej lekką ręką licząc 60 km w jedną stronę więc ot tak sobie po katalog nie wpadnę .A w większych miastach zapewne nie wszyscy odczuwają potrzebę posiadania katalogu a ja ową potrzebę odczuwam bardzo silnie!Bo po prostu tęsknie do wersji papierowej ,szelest kartek ,możliwość przeglądania "gdy mi się zachce ",w każdej chwili przy porannej kawce.
Kurcze jakaś niereformowalna jestem ,wersja elektroniczna w żadnej mierze mnie nie zadowala-:((((
Okej to tyle żali ,a w następnym wpisie ujawnię co mi wyszło (jeśli w ogóle wyszło-:) ) z szycia poszukiwanego w poprzednim poście wykroju sukienki a powiem tylko tyle ,że wcale nie szyłam z tego i jak Burda zaleca.
Czy to znaczy ,że się rozwijam szyciowo,kreatywnie itp??????
Pozdrawiam .
A chodzi o to ,że Agnieszka i jej Ślubny wymyślili konkurs jakiego jeszcze chyba nie było .I tak właśnie skusiłam się wziąć udział w powyższym i długo myślałam co by tu wytworzyć by powalić Agnieszkę na kolana chociaż kurcze Aga kolana ma chore to może lepiej nie ???
W każdym razie wyśniłam to robię i jak na razie, w moim mniemaniu, wychodzi gites .Zobaczymy, koniec niedługo a na razie mała zajawka
z tych właśnie materiałów coś tam ten ......ale brakuje na zdjęciu jednej rzeczy ,nazwijmy ją "towarem właściwym",którego z przyczyn niespodziankowych ujawnić nie mogę oraz moich pokłutych paluchów i zgryzionego języka.Dwóch ostatnich z przyczyn estetycznych ujawniać nie zamierzam-:)
Zainteresowanych uprasza się o cierpliwość.
A tutaj dowód na to ,że szycie zajęło moją głowę ,umysł i członki.
Dzisiaj odebrałam śliczne przesyłki a w nich
tadammmmm
Burdy nr 2,5 i 6 z tego roku zakupione na popularnym serwisie.
I powiem Wam ,ze kupiłam je bo w każdej jest coś co bym chciała mieć!
A Burdę nr 9 kupiłam już u siebie i powiem Wam ,że parę rzeczy bardzo mi się podoba np.spódnica 105 A,sukienka 108,bluzki 119 i 117.Kurtka 124 tez wpadła mi w oko...tak ,tylko problem w tym ,że ja to już bym te ubrania chciała mieć i nie wiem na co się zdecydować najpierw!
No i mam świadomość ,że jako początkująca to raczej sobie ze wszystkimi nie poradzę ale pomarzyć można .To ja chyba pójdę przekalkować wykrój sukienki 108.Na rozpoczęcie roku szkolno-przedszkolnego będzie jak znalazł .
A na koniec muszę się wyżalić.
Jakoś w tym roku jestem wybitnie zawiedziona tym ,że Ikea wysyła swoje katalogi tylko do mieszkańców większych miast.....kurcze ja to raczej w mieście nie mieszkam a Ikeę bardzo lubię ale mam do najbliższej lekką ręką licząc 60 km w jedną stronę więc ot tak sobie po katalog nie wpadnę .A w większych miastach zapewne nie wszyscy odczuwają potrzebę posiadania katalogu a ja ową potrzebę odczuwam bardzo silnie!Bo po prostu tęsknie do wersji papierowej ,szelest kartek ,możliwość przeglądania "gdy mi się zachce ",w każdej chwili przy porannej kawce.
Kurcze jakaś niereformowalna jestem ,wersja elektroniczna w żadnej mierze mnie nie zadowala-:((((
Okej to tyle żali ,a w następnym wpisie ujawnię co mi wyszło (jeśli w ogóle wyszło-:) ) z szycia poszukiwanego w poprzednim poście wykroju sukienki a powiem tylko tyle ,że wcale nie szyłam z tego i jak Burda zaleca.
Czy to znaczy ,że się rozwijam szyciowo,kreatywnie itp??????
Pozdrawiam .
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Groszki
Wróciłam!!!
W tym roku wyjazd krótki ale baaardzo udany!
Baseny,spa,wellnes,kręgielnia,bilard i wiele wiele innych atrakcji opanowane!!!szwedzki stół również....niestety ale co tam do następnego urlopu zdążę zrzucić to co przybyło.Oj bo jedzonko było pyszne.Każdego dnia "karmił nas inny kraj"-w tym roku zaliczyliśmy Włochy,Polskę i Grecję
Mnnniammm szpinak w cieście filo.
Jak dla mnie najlepszy wypoczynek i nic innego mi nie trzeba-blisko,dobrze, w miarę z kosztami.
czujemy się dopieszczeni a wszystkiego zaznaliśmy tu.
Dobrze, dosyć już tego chwalipięctwa ,do rzeczy.
Na początku sierpnia powstała sukienka.Ale coś do zdjęć było jej daleko-a to silikonowych ramiączek nie było,a to pasek nie ten( i tak w końcu jest jakiś stary ) ale w końcu wszystko się zgrało .
Ponoć to nieśmiertelny deseń i powinien znalezć się w szafie każdej kobiety....Polemizować nie zamierzam!
I tak oto są
Moje Groszki!
Co prawda do tej z której brałam przykład daleko mi ale na swoje usprawiedliwienie dodam ,ze pierwszy raz"szyłam z głowy"czyli nie mając żadnego wykroju.
Pomogła mi instrukcja zamieszczona na tym blogu....i jakoś poszło.
Jestem zadowolona ,nie wiem co to za materiał ale dosyć ładnie się układa.
A teraz szczegóły:
I ze mną w środku
i na koniec "wisienka na torcie"
I na koniec mała informacja- sfiksował mi gmail(tzn.pewnie ja coś tam poprzestawiałam-:) więc jeśli ktoś chciał się ze mną skontaktować w zeszłym tygodniu i czeka na odpowiedz to przykro mi ale się nie doczeka-:( proszę o wysłanie jeszcze raz na nowy adres widoczny w profilu.
Pozdrawiam i słonecznego miłego tygodnia.
W tym roku wyjazd krótki ale baaardzo udany!
Baseny,spa,wellnes,kręgielnia,bilard i wiele wiele innych atrakcji opanowane!!!szwedzki stół również....niestety ale co tam do następnego urlopu zdążę zrzucić to co przybyło.Oj bo jedzonko było pyszne.Każdego dnia "karmił nas inny kraj"-w tym roku zaliczyliśmy Włochy,Polskę i Grecję
Mnnniammm szpinak w cieście filo.
Jak dla mnie najlepszy wypoczynek i nic innego mi nie trzeba-blisko,dobrze, w miarę z kosztami.
czujemy się dopieszczeni a wszystkiego zaznaliśmy tu.
Dobrze, dosyć już tego chwalipięctwa ,do rzeczy.
Na początku sierpnia powstała sukienka.Ale coś do zdjęć było jej daleko-a to silikonowych ramiączek nie było,a to pasek nie ten( i tak w końcu jest jakiś stary ) ale w końcu wszystko się zgrało .
Ponoć to nieśmiertelny deseń i powinien znalezć się w szafie każdej kobiety....Polemizować nie zamierzam!
I tak oto są
Moje Groszki!
Co prawda do tej z której brałam przykład daleko mi ale na swoje usprawiedliwienie dodam ,ze pierwszy raz"szyłam z głowy"czyli nie mając żadnego wykroju.
Pomogła mi instrukcja zamieszczona na tym blogu....i jakoś poszło.
Jestem zadowolona ,nie wiem co to za materiał ale dosyć ładnie się układa.
A teraz szczegóły:
| wiązanie u góry |
| podkrój pachy wykończony lamówką |
| dół |
i na koniec "wisienka na torcie"
| mamo!!!!czy ty zawsze musisz robić głupie miny!!!-:))))) |
I na koniec mała informacja- sfiksował mi gmail(tzn.pewnie ja coś tam poprzestawiałam-:) więc jeśli ktoś chciał się ze mną skontaktować w zeszłym tygodniu i czeka na odpowiedz to przykro mi ale się nie doczeka-:( proszę o wysłanie jeszcze raz na nowy adres widoczny w profilu.
Pozdrawiam i słonecznego miłego tygodnia.
środa, 7 sierpnia 2013
Mam i ja!
Wczoraj na moim grzbiecie wylądował top.Powiecie top jak top czym tu się chwalić.Ano kochani jest czym bo:
po pierwsze primo-to top 110 z Burdy 7/2013
po drugie primo-to top samo szyty jest!
po trzecie primo- instrukcja szycia wyszła spod tych zdolnych łapek
a po czwarte primo-jak wiecie to początki mojego szycia więc stopień trudności wzrósł ale patrz drugie primo i wszystko jasne.
Generalnie jestem zadowolona(te słowa już gdzieś kiedyś padły i w tym miejscu ukłony dla ulubionego kamerzysty) chociaż kilka rzeczy bym zmieniła.
Według mnie dekolt za duży mimo skrócenia ramiączek o ok.3 cm,tył delikatnie się rozjeżdża .Po głębszych przemyśleniach dochodzę do wniosku ,że gdybym szyła z polecanego materiału czyli dżerseju to byłoby lepiej.Ja uparłam się na dzianinę bo.....miała piękny jagodowy kolor a dżersej nie!
Top wczoraj został przetestowany i ogłaszam ,że warto bo fajny,nie za trudny a ,że dekolt trochę za duży no cóż.....pomoże załatwić parę spraw !
a teraz wracamy do topu ,parę szczegółów-samego szycia to tu nie za wiele za to można poszaleć z szyciem ręcznym!
A teraz sesja zdjęciowa(kiepska!)
| jak zwykle coś mówię! |
| ręcznie podszyty dół |
| szew boczny podszyty maszynowo zgodnie z podpowiedzią Agnieszki |
| ręcznie podszyłam odszycie pachy tyłu |
| ramiączka ozdobiłam cekinami i ręcznie przyszyłam |
Umówiłam się z P.Doktor pediatrą na bilans młodszego syna.Wszystko miło pięknie p.doktor zaprasza ma 14,więc śmigamy a mamy co bo jeżdżę ok 30 kilometrów z dzieciakami bo to jedyna sensowna osoba,która WIE! jak leczyć dzieci i w100% mam do niej zaufanie.No więc jadę sobie jadę a tu naraz droga rozkopana i objazd i sic! przecież ja znam tylko tę jedną ,no dobra piękne tablice informują mnie ,że tam i tam to pewnie wyjadę tam gdzie chcę.Kochane nic bardziej błędnego! bo po paru kilometrach sic! kolejna droga rozkopana! i w tym momencie byłam w czarnej du..... bo przypominam to objazd objazdu.Zdenerwowałam się okrutnie ,upał jak jasna cholera,dziecko z tyłu krzyczy -niedobrze mi mamusiu! jacie pędzę co teraz,zupełnie nie wiem gdzie jestem, dobrze ,że jeszcze napisy na sklepach po polsku! zdesperowana rzuciłam się na dwie kobiety stojące na chodniku z prosbą o pomoc.Gdy ujawniłam ,gdzie chcę jechać panie spojrzały na mnie lekko z niedowierzaniem i w końcu jedna podjęłą męską decyzję i mówi ,że owszem ona wie gdzie to jest ale nie kieruje autem więc mi tego nie wytłumaczy ale jeśli ZGODZĘ SIĘ ZABRAĆ JĄ ZE SOBĄ to ona mnie pokieruje! czy się zgodzę no jasne ,że tak kobieto ratujesz mi życie!No więc obca kobieta kieruje mnie przez zawiłości miasta a uwierzcie lekko nie było spociłąm się jak ta przysłowiowa mysz ale uffff udało się .Jakoś dojechałyśmy na miejsce szczęśliwie .Zapewne ta Pani mnie nie czyta ale w tym miejscu BARDZO JEJ DZIĘKUJĘ !!!! ZWRÓCIŁA MI WIARĘ W LUDZI I ICH BEZINTERESOWNOŚĆ!!!!
To by było na tyle ,wytrwałym gratuluję
Pozdrawiam miłego dnia
Subskrybuj:
Posty (Atom)