ale na pewno nie ostatnia.
Mowa oczywiście o chuście Echo flower która zrobiłam dzięki razem-robieniu a szaleństwo na tym blogu to iście społeczne poruszenie!
Ale po kolei-nie było łatwo oj nie było.
To moja pierwsza chusta napaliłam się na nią jak szczerbaty na suchary.Jakoś nie mogłam dobrze zacząć ale to dlatego ,że tłum przewijający się przez dom w okresie poświątecznym skutecznie wybijał mnie z rytmu i nie dał się skupić.
Gdy już wszyscy grzecznie wrócili do pracy/szkoły/przedszkola to jakoś tak samoooo poszło.
Niestety nie było tak różowo i cukierkowo oj nie .
Do 12 powtórzeń wzoru było względnie ok ,ale trzynaste powtórzenie robiłam 3!!! razy .Dwa razy się pomyliłam a ten trzeci raz to szkoda wspominać nawet.....
Gdy już wielce blada,dumna i szczęśliwa jaka to jestem zdolna zaczęłam robić border przez własną nieuwagę spadło mi z drutu 6 oczek.Zbladłam ale zaraz sobie przypomniałam jak to Agnieszka mówiłam ,że w takiej sytuacji to nie panikować .No niby nie spanikowałam ale te wredne 6 oczek dogoniłam w połowie 12 powtórzenia!!! Nijak nie wiedziałam jak to naprawić a tym bardziej "gdzie jestem"
No nic cierpliwie z uśmiechem na twarzy oczko po oczku prułam aż byka naprawiałam .Ale zapał straciłam więc odłożyłam na dwa dni.A w poniedziałek to już poszło samo
 |
| przed blokowaniem |
i tym sposobem
MAM SWOJĄ PIERWSZĄ CHUSTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dumna jestem niesamowicie i już wiem ,że będzie jeszcze jedna Echo tylko muszę wybrać kolor
Zdjęcia takie sobie wybaczcie ale fotograf ze mnie marny ,kolory jakieś nie podobne
a robiłam z tej nitki ,
drutami KP 4,0
nie wiem ile wazy ale wydaje mi się , że zużyłam trochę ponad połowę kłębka.
EDIT: już wiem zważyłam w sklepie na elektronicznej wadze i wyszło ,że waży 62 gramy czyli zużyłam 744m-:))))
Dziewczyny gorąco namawiam róbcie tę chusta Agnieszka to super nauczycielka bardzo czytelnie wręcz łopatologicznie rządek po rządku objaśniła jak robić .
Agnieszko bardzo dziękuję to dzięki tobie powstała ta chusta.Pozdrawiam