Niby cisza ale jednak się dzieje...coś się dzieje i dziać będzie-:)
A to za sprawą kolejnego razem-robienia na Rogu Renifera.
Prolog już jest teraz tylko wyczekiwać weekendowego wpisu .
Moteczki przygotowane.
Zgodnie z sugestią Agnieszki resztki na próbki już są teraz jeszcze muszę poszukać coś na otulacz .
Jest propozycja by w wielkim finale "wrabiania się" zrobić spódnicę.
Napaliłam się ja szczerbaty na suchary i moteczki już czekają-:)))))
A w wielkim oczekiwaniu powolutku zaczęłam dłubać "coś"
Na razie wyłoniło się czarne szydełkowe dno,prawie jak dno piekieł-)
a teraz przeskoczyło na druty i zaczęłam .....gwiazdorzyć......
A wszystko za sprawa tego wpisu.Zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
Plany szydełkowo-drutowo-szyciowe na ten rok mam dosyć ambitne ale o tym może następnym razem-:)
Pozdrawiam ,słonecznego miłego dnia-:)))
ciekawe czy to nie będzie torba.... pozdrawiam
OdpowiedzUsuń-:))))))) bingo
UsuńTzn. będzie jak wyjdzie.
Bardzo fajny wzorek w gwiazdki! Ciekawa jestem efektu końcowego :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWzorek bardzo fajnie wychodzi,ja robię dość ścisło i na cienkich drutach.
UsuńMyślę ,ze na torebkę będzie w sam raz.
Pozdrawiam