środa, 17 kwietnia 2013

Jestem-:)))

 ....mam nadzieję ,że na dłużęj .Bardzo Wam kochane dziękuję za dobre słowa ,przytulaski i duchowe wsparcie.Wyniki odebrałam i to co najgorsze zostało wykluczone uffff zobaczymy co będzie po dalszych badaniach ale jestem dobrej myśli a nawet bardzo dobrej-Agnieszko dziękuję-:)


A teraz trochę robótkowo będzie.......a więc spódnica o dziwo "się" skonczyłą,tak właściwie to była już prawie gotowa przed Świętami ale dopiero teraz mogłam zrobić ostatnie trzy rzędy wzoru              taaaadaaam oto jest




jestem zadowolona tak na 80 % .......mogło być lepiej,mam nadzieje ,że parę razy w niej pośmigam bo niestety skutki uboczne zażywania leków w moim przypadku to nie tylko ból żołądka ale również "rosnięcie na szerokość"

No to teraz sesja ,niestety zdjęcia nie bardzo  wyszły ale coś tam widać










Robi się dosyć szybko,częsta zmiana wzoru sprawia,że nie jest monotonna.Robiłam z Maxi zużyłam całe 4 szt.,szydełkiem Tulip 2,1 mm.

Pozdrawiam i buziaki za to,że jesteście.
Dobrego ,słonecznego tygodnia


sobota, 30 marca 2013

Wielkanoc

               Z okazji Świąt Wielkanocnych:
    

    miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr,
  

   zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze.
  

   Pracy, która pomaga żyć.
  

   Uśmiechów bliskich i nieznajomych, 

   które pozwalają   lżej   oddychać
   

  i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie.

środa, 20 marca 2013

Spódnica ,której konca nie widać i wielki stwór

Oj kochane dawno mnie nie było i chyba robótkowo to jeszcze długo mnie nie będzie .
Spódnica z poprzedniego wpisu skończyć się jakoś nie może a myśli moje ostatnio zgoła nie robótkowe ale bardzo .......budowlane.I tu muszę sobie podskoczyć i krzyknąć hurrrrra!!!!!!!!
Po trzech latach przygotowań, zmian decyzji,wątpliwości(co nie oznacza,że teraz ich nie ma) rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego SWOJEGO WŁASNEGO DOMU!!!!!!!
Więc moje myśli zajmuje teraz ilość cementu piasku itp.
A dzisiaj zaraz z rana pojawił sie potwór ogromny




króry z siłą ogromną .....napluł mi do świeżo wykopanych fundamentów (a właściwie ław)!
 Nie nie taka mądra sama z siebie to ja nie jestem.To część mojej pracy......

I tutaj macie sposobność jedną jedyną niepowtarzalną zobaczyć czym się  zajmuję zawodowo.!!!!
Nie,nie broń boże tym potworem to osobiście nie jeżdzę ale muszę pilnować by przyjechał na czas w dane miejsce ,tak samo muszę dopilnować by wszystko co potrzebne w danym dniu było pod ręką, niczego nie zabrakło .
A szef mój spokojnie może oddać się pracy i niczym nie martwić.....no dobra czasami coś mi nie wyjdzie bo to naprawdę bardzo trudno zgrać w czasie wszystko i wszystkich .........wtedy wkracza szef.
Ale ogólnie to spokojny człowiek więc jest ok.
Bardzo lubię swoją pracę.-)))))
To miód na serce patrzeć i innym "budować"  domy ale sobie to już nie takie proste.
Myślałam ,że skoro parę budów już przeszłam i było względnie ok.ekipę znam, to wszystko będzie ślicznie prosto i tak dalej ,model książkowy .
A co się okazało???? .......dla siebie najtrudniej!!!!Nerwy, podejmowanie decyzji ,nieprzespane noce............
Ale oby do przodu!!!!!
A na koniec zdjęcie mojej ekipy i mała reklama- BUDOREM buduje najlepiej!!!!!!!!!





Zdjęcia trochę niewyrazne-(((((
Pozdrawiam miłego dnia i do napisania ......mam nadzieję wkrótce
Ps.Ale Was odwiedzam często ,przy porannej kawce :-)))))

czwartek, 21 lutego 2013

Wymianka....

...zakończona a szkoda bo oczekiwanie mimo wszystko jest fajne.
A wszystko to działo sie na forum Maranciaki ,wymianka pod tytułem:Wymianka antydepresyjna na długie zimowe wieczory.
Zabawa bardzo się udała i super prezenty były więc kto się nie zapisał to niech żałuje!
Ja robiłam prezent dla Izetty 

a dostałam prezencik od Janeczki


 Jestem bardzo bardzo uradowana bo prezenciki przecudne!!!!

A na polu robótkowym ....jak żółw ociężale ....coś się dzieje, a mianowicie "to "



a z "tego" ma powstać

ale kto tam wie co będzie dalej i na jakiej długości sie skonczy???? na razie dzielnie walczę-:))))


I na koniec co sie tyczy tego wpisu to juz wyjaśniam -Lisa skonczona ,Ruby unicestwiona(nie ta nić -tak to sobie wytłumaczyłam) a na tuniką-sukienka to sie jeszcze pozastanawiam.



To by było na tyle miłego dnia-:)))))







niedziela, 10 lutego 2013

Ona już jest...



i nieskromnie powiem jestem baaaardzo zadowolona.
Nitka Merinos Fine kolor kobalt druty KP 4,00
Nie będę więcej pisać ,zapraszam na pokaz ,ostrzegam zdjęć będzie dużo bom nieskromna a dla wytrwałych nagrody niet-:(
Aha i moja twarz w wersji light bo weekend mamy-:))))))

dziwny kolor w ogóle niepodobny!          


z lewej-:)))) prawie podobny kolor


z prawej-:))))


och cóż za dumna minka-:)))


na poważnie!




Ukłony dla wytrwałych.Na tym koniec, idę dumna i blada omotana moją jakże cudowną chustą .......do garów ! wszystko co żywe woła jeść!!!!!!
Pozdrawiam miłej niedzieli i spokojnego ,dobrego  tygodnia-:))))))

poniedziałek, 4 lutego 2013

Chaber

...się powoli dzierga.
W końcu się odważyłam i zaczęłam robić moją wymarzoną Gail.
  Agnieszka -:)))  jakoś rozjaśniła mi w łepetynie co i jak a razem dzierganie Echo Flower też pomogło.
Na razie wygląda jak latawiec-:) ale mam nadzieję ,że w efekcie końcowym to będzie chabrowa mgiełka






właśnie zaczął wyłaniać się wzór
Pozdrawiam-:)))))))

sobota, 2 lutego 2013

3 razy 38

hmmm a więc tak 
po pierwsze  rozmiar buta-38
po drugie rozmiar ubrań-38.......prawie-:)
i po trzecie -właśnie przeskoczył mi licznik.......38 stało się faktem.......





Pozdrawiam miłego weekendu-:)))