miałyście tak kiedyś?
Powoli znikam z blogosfery....nie wiem co robić.....znikają mi komentarze....Wasze cenne komentarze ,które dają mi siłę napędową....
Nie mam ochoty tworzyć nowego bloga....nowe wpisy nie są u Was widoczne....czuję bezsilność.
Ostatnio ze zdziwieniem przeczytałam, że także blog może być zainfekowany wirusami, tak samo jak komputer. Może ktoś Ci coś wgrał. Poczytaj tutaj: http://modanabio.com/wspolne-czytanie-dzierganie-odrobilam-lekcji/
Bo rzeczywiście coś złego się dzieje z Twoim blogiem dzisiaj. Twoje stare artykuły pojawiły się dzisiaj na mojej liście czytelniczej Bloggera jako dopiero co opublikowane. No, chyba że to Ty tak się próbowałaś ratować.
Dziewczyny zaczęło się od tego ,ze pogrzebałam troche przy ustawieniach bloga.Efekty same widzicie.Mam nauczke -trzeba było zrobić kopię a tak posłuchałam rad innych i niestety albo coś zle zrobiłam albo ...kurcze nawet już myśleć mi się nie chce.Cały galimatias zaczął się przy eksportowaniu/importowaniu bloga.Tyle pracy każda z nas wkłada w prowadzenie bloga...najbardziej żal mi komentarzy.Tyle radości mi przyniosły a teraz nie mam nic.Eh.... posty przekopiowałam na nowego bloga ale .....straciłam cały zapał-:(((
Ale czy coś jeszcze oprócz tych zgubionych komentarzy Ci tutaj nie działa? Bo jak tylko to o komentarze chodzi, to możemy Cię tysiącem następnych zasypać, żeby Cię podnieść trochę na duchu. :) :) :) Po co od razu nowy blog? Skoro eksportowałaś bloga, to zrobiłaś jego kopię zapasową. I teraz nie wiem, jak wygląda potem importowanie, nie wiem, czy komentarze też się importują. Czy posty też jakieś Ci przepadły? Moim zdaniem są wszystkie. Czy czegoś nie widzę.
Posty są wszystkie ,komentarzy niet.a bloga przeniosłam ale jeszcze nie "odpaliłam". A przeniosłam bo chce mieć "pole manewru"-nie działa układ bloga i nie mogę nic dodać ,nowych blogów,tutoriali itp. zastanowię się jeszcze co robić .Dzięki za słowa otuchy-:))))
Jeśli wyskakuje Ci jakiś komunikat przy zmianach, to wrzuć go w google, może ktoś już miał taki sam problem i ktoś mu pomógł. Ja zawsze tak sprawdzam, co popsułam. Możesz też poszukać pomocy u ludzi, którzy prowadzą blogi o blogowaniu i obsłudze blogspota. Sama chciałabym Ci pomóc, ale chyba za słabo się na tym znam. :(
Faktycznie coś tu szwankuje, bo wczoraj wysmarowałam Ci budującego komenta i go nie widzę :/ Mam nadzieję ze wszystko się skończy bez ofiar i tak jak pisała Ania chętnie zasypiemy Cię nowymi komentarzami :) Trzymaj się Dziewczyno!
A ja się zastanawiałam, co się dzieje, że mi się nagle w czytniku pojawiły Twoje wpisy w ilościach hurtowych, jakby były świeżo dodane. Komentarze możemy Ci rzeczywiście szybko "odtworzyć", tym się nie martw. Najważniejsze, że są wpisy i tutaj nic "nie zniknęłaś".
Dziewczyny dziękuję za wsparcie,jesteście kochane-:)))) Byłam już na rozdrożu i .....nawet chciałam usunąć bloga. Po przemyśleniu tematu i paru"czarnych,wściekłych" myślach wiem ,że blog będzie.Dalej będę pisała i zasypywała Was swoimi wypocinami. Odezwę się za parę dni.Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję a teraz zmykam do kuchni ,mój starszy synuś wczoraj skończył 10 lat!!!!! więc jutro imprezka.Gości dużo a jedzonka jeszcze więcej. Pozdrawiam ,buziaki pa pa
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNapisz mail do zarządcy blogspot ,no przecież tak być nie może że coś znika
Usuńzobacz na bloggerze czy nie ma Twojego bloga w usuniętych jeśli tam jest to w ciągu iluś dni można go przywrócić pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOstatnio ze zdziwieniem przeczytałam, że także blog może być zainfekowany wirusami, tak samo jak komputer. Może ktoś Ci coś wgrał. Poczytaj tutaj:
OdpowiedzUsuńhttp://modanabio.com/wspolne-czytanie-dzierganie-odrobilam-lekcji/
Bo rzeczywiście coś złego się dzieje z Twoim blogiem dzisiaj. Twoje stare artykuły pojawiły się dzisiaj na mojej liście czytelniczej Bloggera jako dopiero co opublikowane. No, chyba że to Ty tak się próbowałaś ratować.
UsuńDziewczyny zaczęło się od tego ,ze pogrzebałam troche przy ustawieniach bloga.Efekty same widzicie.Mam nauczke -trzeba było zrobić kopię a tak posłuchałam rad innych i niestety albo coś zle zrobiłam albo ...kurcze nawet już myśleć mi się nie chce.Cały galimatias zaczął się przy eksportowaniu/importowaniu bloga.Tyle pracy każda z nas wkłada w prowadzenie bloga...najbardziej żal mi komentarzy.Tyle radości mi przyniosły a teraz nie mam nic.Eh....
OdpowiedzUsuńposty przekopiowałam na nowego bloga ale .....straciłam cały zapał-:(((
Ale czy coś jeszcze oprócz tych zgubionych komentarzy Ci tutaj nie działa?
UsuńBo jak tylko to o komentarze chodzi, to możemy Cię tysiącem następnych zasypać, żeby Cię podnieść trochę na duchu. :) :) :) Po co od razu nowy blog?
Skoro eksportowałaś bloga, to zrobiłaś jego kopię zapasową. I teraz nie wiem, jak wygląda potem importowanie, nie wiem, czy komentarze też się importują. Czy posty też jakieś Ci przepadły? Moim zdaniem są wszystkie. Czy czegoś nie widzę.
Posty są wszystkie ,komentarzy niet.a bloga przeniosłam ale jeszcze nie "odpaliłam". A przeniosłam bo chce mieć "pole manewru"-nie działa układ bloga i nie mogę nic dodać ,nowych blogów,tutoriali itp.
OdpowiedzUsuńzastanowię się jeszcze co robić .Dzięki za słowa otuchy-:))))
Jeśli wyskakuje Ci jakiś komunikat przy zmianach, to wrzuć go w google, może ktoś już miał taki sam problem i ktoś mu pomógł. Ja zawsze tak sprawdzam, co popsułam. Możesz też poszukać pomocy u ludzi, którzy prowadzą blogi o blogowaniu i obsłudze blogspota. Sama chciałabym Ci pomóc, ale chyba za słabo się na tym znam. :(
UsuńFaktycznie coś tu szwankuje, bo wczoraj wysmarowałam Ci budującego komenta i go nie widzę :/ Mam nadzieję ze wszystko się skończy bez ofiar i tak jak pisała Ania chętnie zasypiemy Cię nowymi komentarzami :) Trzymaj się Dziewczyno!
OdpowiedzUsuńA ja się zastanawiałam, co się dzieje, że mi się nagle w czytniku pojawiły Twoje wpisy w ilościach hurtowych, jakby były świeżo dodane.
OdpowiedzUsuńKomentarze możemy Ci rzeczywiście szybko "odtworzyć", tym się nie martw.
Najważniejsze, że są wpisy i tutaj nic "nie zniknęłaś".
Dziewczyny dziękuję za wsparcie,jesteście kochane-:))))
OdpowiedzUsuńByłam już na rozdrożu i .....nawet chciałam usunąć bloga.
Po przemyśleniu tematu i paru"czarnych,wściekłych" myślach wiem ,że blog będzie.Dalej będę pisała i zasypywała Was swoimi wypocinami.
Odezwę się za parę dni.Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję a teraz zmykam do kuchni ,mój starszy synuś wczoraj skończył 10 lat!!!!! więc jutro imprezka.Gości dużo a jedzonka jeszcze więcej.
Pozdrawiam ,buziaki pa pa